Polecamy:

Twoja ankieta w 3 krokach




pokoje-stancje.pl
Scenariusz przedstawie szkolnych
Lekcja w kinie

Strony statyczne

MEN: I tak źle, i tak niedobrze

Pobierz do PDF Wydrukuj stronę
Data dodania: 2012-01-03 14:44:25

Sześciolatki do szkół obowiązkowo w 2014 r? Wpływowe środowiska krytykują ten pomysł — pisze «Rzeczpospolita».





Tak jak szkolna reforma dotycząca sześciolatków wywołała gwałtowne protesty, tak i propozycja jej opóźnienia o dwa lata napotyka opór. Tyle że część krytyków chce odwołania reformy w ogóle, a inni — jej przyspieszenia. Ministerstwo Edukacji zakończyło konsultacje społeczne projektu nowelizacji ustawy oświatowej. Zakłada on przesunięcie obowiązkowego posłania sześciolatków do pierwszych klas z 2012 r. (co przeforsowała poprzednia minister Katarzyna Hall) na 2014 r. Przyczyna? Nie wszystkie szkoły są przygotowane do przyjęcia małych dzieci. Resort nie chciał ujawnić, jakie opinie zebrał. Jednak już wiadomo, że pomysł spotkał się z krytyką Związku Nauczycielstwa Polskiego, sporej części samorządowców oraz tych rodziców, których reprezentuje Stowarzyszenie Rzecznik Praw Rodziców.


Źródło: Rzeczpospolita
 


Powrót | Do góry
Zaloguj się

, aby dodać komentarz.

Jako mama 6 latki w klasie pierwszej bardzo żałuję że MEN wycofało się z reformy, która w miarę dobrze szła. Ruszają coś co jest normą na zachodzie. A stworów w postaci gimnazjów nikt nie ruszy, a tam sodoma i gomora :(
  • zmigd
  • 04.01.2012, 23:32
Już drugi rok mam sześciolatki w pierwszej klasie i... wypadają słabo w porównaniu do siedmiolatków. Może są fantastyczne szkoły, które świetnie sobie radzą. Może .. ale mimo zaleceń dzieciaki głównie siedzą w ławkach (straszne)!, ale takie są warunki (wyposażenie klasy) i standardy nauczycieli. Są uczone przez nauczycieli, którzy od wielu lat pracują w klasach I - III (nie mają przygotowania do nauczania przedszkolnego), a przecież sześciolatek to zupełnie co innego niż starszy o rok kolega. Nie mam do nich pretensji - robią co mogą, co potrafią ale jest to niewątpliwie z krzywdą dla dzieci. Piszę o szkole w Warszawie. Sześciolatek w pierwszej klasie w ciągu pięciu lekcji - siedzi w ławce co najmniej trzy. Zgroza!!! Zabija to motywację, chęć zdobywania wiedzy. Nie winię za to nauczycieli, bo jak wspomniałam byli przygotowywani do pracy z siedmiolatkiem - to ogromna różnica!!! I żadne wyposażenie sal