Polecamy:

Twoja ankieta w 3 krokach




pokoje-stancje.pl
Scenariusz przedstawie szkolnych
Lekcja w kinie

Bank scenariuszy

"Dzień w rodzinie państwa Technicznych" — scenariusz spektaklu o tematyce profilaktycznej

Pobierz do PDF Wydrukuj stronę
Data dodania: 2011-05-07 23:48:15
Autor: Katarzyna Szewczyńska-Mulcan

Scenariusz stworzony został na potrzeby przeglądu spektakli profilaktycznych. Tematyka— uzależnienie od nowoczesnych technologii.

 

Scenariusz. Przedstawienie pt.: «Dzień w rodzinie państwa technicznych»

Na świecie żyją miliony rodzin. Jedne mają kolor skóry biały, a drugie czarny. Jedne są bogate inne mniej zamożne. Jedne są szczęśliwe, a inne mniej. Jednak nie oznacza to, że możemy je podzielić na gorsze  lepsze. Wszystkie są równe i takie same, lecz różne. Mają różne zainteresowania i zwyczaje. Mają też różne uzależnienia...

Dziś odwiedzimy rodzinę państwa Technicznych. Zerknijmy jak u nich wygląda dzień. Zapraszam...

Godzina 15:00- Franek wraca ze szkoły.

-Cześć mamo!!! Co na obiad? -zawołał Franek i w tym samym momencie nie ściągając butów i kurtki siadł do komputera.

-Cześć Franiu, na obiad zupa pomidorowa i schabowy z ziemniaczkami, aaa gdzie ty jesteś kolego? Ooo!!! Nie rozebrałeś się, rąk nie umyłeś, a już komputer? -krzyczy mama z drugiego pokoju, podchodząc później do Franka.

Franek udając, że nic nie słyszy zabrał się do grania w nową grę.

-Franku, proszę, abyś natychmiast wyłączył komputer i pomógł mi przy obiedzie! -powiedziała mama.

Nic. Milczenie i zero odzewu ze strony Franka.

-Wyłącz ten komputer, bo jak nie to ja zaraz to zrobię!!! — zawołała mama.

-Daj mi święty spokój i nie czepiaj się mnie!!! -wykrzyczał Franek.

-Jak ty się do mnie odzywasz chłopcze? Natychmiast wyłącz komputer!!! — krzyknęła mama.

-Nie, nie wyłączę! — odpowiedział Franek.

Śpiewanie piosenki o komputerze:

 

Ty mój najdroższy komputerze
W twoje umiejętności wierzę !
Cenna jest z tobą każda chwila
Moje życie stale umilasz .

Lubię też podzespoły twoje
Wiesz o tym i działasz ze spokojem .
Gdyby monitora zabrakło
Miałbyś duszę bardzo wyblakłą .

Nie będę trzymał w domu kota
Bo mógłbyś znaleźć się w kłopotach .
Przecież skonsumowałby myszkę
Twoją oddaną towarzyszkę .

Gdy postukuję w klawiaturę
Przyciski ci śpiewają  chórem .
Czasem, gdy ją dotykam palcem
Rozbrzmiewają przepiękne walce .

Ty ciągle się ze mną bratasz
Zapewniając dostęp do świata .
Pisanie wierszy umożliwiasz
Za to wszystko cię podziwiam .

Tajniki przede mną obnażasz
Dzień bez ciebie rzadko się zdarza .
Dziękuję ci, że ze mną jesteś
Choć nie odpowiesz żadnym gestem .

W tym samym momencie do pokoju wchodzi Małgosia — młodsza siostra Franka.

-Mamusiu, Franiu, czy pogracie ze mną w Scrabble? Proszę tak dawno nie graliśmy. Spędzmy  przynajmniej trochę czasu razem, a nie, że każdy osobno-powiedział Małgosia.

-Spadaj stąd i zabieraj to badziewie, bo i tak nikt z tobą nie będzie grał- krzyknął Franek.

-Franek nie odzywaj się w taki sposób do siostry!- skarciła syna mama- A ty Małgosiu idź nakryj do stołu, bo zaraz będzie obiad, a w grę pogramy później-powiedziała mama zwracając się do córki.

-No tak dla mnie to nikt nie ma czasu. Franek na kompie, tata w pracy, a jak wraca to przed telewizorem, a mama zawsze czymś zajęta -powiedziała sama do siebie wychodząc z pokoju ze smutną minką.

Do pokoju wchodzi tata, który  właśnie przyszedł z pracy.

-A co tu się dzieje, jakaś narada rodzinna beze mnie? -zapytał tata.

-Przemów temu młodemu człowiekowi do rozumu, bo mnie się wcale nie słucha, cały czas tylko komputer i nic więcej-powiedziała mama.

-Ojjj, no, ale co ja mogę zrobić? Kiedy będzie obiad, bo umieram z głodu?- zapytał tata.

W momencie, gdy tata poszedł oglądać telewizję, mama i Franek zaczęli się kłócić od nowa.

-Po raz ostatni ci mówię, że masz wyłączyć komputer-powiedziała mama.

-Nie!!!- wykrzyczał Franek zakładając słuchawki na uszy.

-Nie? Okey sam tego chciałeś-powiedziała mama. Wyłączając komputer z gniazdka zakończyła kłótnie. Do pokoju wchodzi Gosia i podchodzi do taty.

-Tatusiu czy pogramy w Scrabble?- zapytała Gosia.

-Małgosiu nie przeszkadzaj, właśnie oglądam mecz, może później, dobrze? -powiedział tata.

-No tak, ja to się nie liczę. Dla wszystkich jest komputer lub telewizor ważny, a przecież rodzinka jest najważniejsza -powiedziała, wychodząc z pokoju, lecz nikt jej nie słuchał.

Do pokoju wchodzi mama i podchodzi do swojego męża.

-Marian, skocz do spożywczego, bo mi się mąka skończyła -powiedziała  mama.

-Dobrze Marysiu, ale potem, bo teraz mecz oglądam- powiedział tata.

-Jak chcesz, ale z obiadu nici- powiedziała mama.

(Śpiewanie piosenki o telewizorze):

 

Z telewizorem trzeba rozważnie,
Wybierać to, co naprawdę uczy.
Albo to, co śmieszy.
Masz bowiem w sobie własny ekran: wyobraźnię,
I ją to właśnie uczyń
Czarodziejką zwykłych rzeczy.
Jedni cię obśmieją: «Sam widziałem… ale tam».
Inni się zadziwią: «On chyba poeta».
A tyś po prostu fajny jest chłopaczek,
Co lubi trochę mądrzej
Niż inni popatrzeć.

 

Po skończonej piosence córka wychodzi z pokoju, a tata podchodzi do żony i mówi:

-Jezu, co tu się dzieję? Ja chcę oglądać mecz, a wy mi tu jakieś cyrki odstawiacie-powiedział tata i poszedł oglądać telewizję.

-Daj mi święty spokój. Idź oglądać ten swój durnowaty mecz, ale jak  coś ode mnie będziesz chciał to niech ci telewizja pomoże...-powiedziała mama i natychmiast poszła do drugiego pokoju i zaczęła rozmawiać przez telefon, nie zwracając na nikogo uwagi. 

Śpiewanie piosenki o komórce:
Jesteś mą dumą i szpanem,

Ty moje cudo kochane,

Twoje guziczki są srebrnie cudownie,

Twoja klapeczka otwiera się modnie,

Twoje dzwonki kocham bardziej od siebie,

A gdy wibrujesz czuję się jak w niebie,

Zawsze się tobą chwalę,

Bo duma mnie rozpiera,

I wszędzie z miłości ciebie zabieram

futerał ci kupiłam miękki i markowy,

Można powiedzieć szczerze, że super jest szałowy,

Sama nie dojadam, ale kredytem najwyższym cię karmię

gdyby nie pomoc innych,

byłoby z nami marnie,

Wszyscy się ze mnie śmieją, że zwariowałam,

A ja się po prostu w Tobie komóreczko zakochałam...

 

Po jakimś czasie Franek wstaje od komputera i podchodzi do mamy.

-Kiedy będzie ten obiad, głodny jestem- powiedział Franek.

Mama nie zwraca na niego uwagi i dalej rozmawia z koleżanką przez telefon. Franek poddałje się iidzieł grać na komputerze.  Tata siada z powrotem przed telewizorem.

W tym czasie gdy każdy był pochłonięty swoimi sprawami w całym mieszkaniu zrobiło się ciemno. Zgasł prąd. Na dodatek wyczerpała się bateria telefony.

-         OOOO, co my teraz zrobimy? (krzyknęli wszyscy)

-         OOOOO, co oni teraz zrobią????( krzyczy chórek)

— Jak to co? Pogramy w scrabble– odezwała się Małgosia.

-Ooo! I to jest dobry pomysł, co wy na to? -powiedział tata.

-         może być… — powiedział Franek.

 -Myślę, że chyba wszyscy coś zrozumieliśmy– powiedziała mama.

-To co gramy? -zapytał Franek.

-GRAMY!!! -wykrzyknęli wszyscy razem tata, mama i Gosia.

Cała rodzinka z uśmiechami na twarzy zagłębia się w grę...

 Na koniec narrator odczytuje wiersz

U TECHNICZNYCH MINĄŁ DZIEŃ

I GADŻETY POSZŁY W CIEŃ

ZNALEZLI W KOŃCU CZAS DLA SIEBIE

ALE CO BĘDZIE DALEJ? NIKT TEGO NIE WIE...

CZY ZEJDĄ Z CYBER– DROGI  I ROZPROSTUJĄ NOGI NA RODZINNYCH SPACERACH

Z DALEKA OD KOMPUTERA?

                WYŁĄCZĄ TELEWIZOR, WYCISZĄ KOMÓRKĘ I POMYŚLĄ SPOKOJNIE CO ZROBIĄ WE CZWÓRKĘ?

 (wszyscy aktorzy)

U TECHNICZNYCH MINĄŁ DZIEŃ I GADŻETY POSZŁY W CIEN

 

Dane autora: Katarzyna Szewczyńska-Mulcan


Powrót | Do góry
Zaloguj się

, aby dodać komentarz.