Polecamy:

Twoja ankieta w 3 krokach




pokoje-stancje.pl
Scenariusz przedstawie szkolnych
Lekcja w kinie

Czy można ucznia nie dopuścić do matury?

Pobierz do PDF Wydrukuj stronę
Data dodania: 2011-04-15 11:31:10

Nieopatrznie oświadczyłem pewnemu uczniowi, że ukończy liceum pod warunkiem, iż nie podejdzie do matury. Chłopiec jest totalnym leniem i obibokiem, więc tylko dzięki mojej łasce może otrzymać ocenę dopuszczającą. Jednak nie wyobrażam sobie, aby taki nieuk miał prawo przystąpić do egzaminu dojrzałości. A co, jeśli zda?

Kilka godzin po moim oświadczeniu dyrektorka wzięła mnie na stronę i przepytała, czy rzeczywiście to powiedziałem. Publicznie, czyli tak, aby wszyscy uczniowie słyszeli. Szefowa stwierdziła, że chyba musiałem upaść na głowę, przecież nauczyciel nie ma prawa zakazywać uczniowi przychodzenia na maturę. Teraz mam publicznie oświadczyć, że zachęcam chłopca, aby na egzamin przyszedł. Mam to powiedzieć jasno i wyraźnie, aby wszyscy słyszeli. No i powiedziałem, bo co miałem robić.

Przez kilka dni koledzy mieli ze mnie ubaw. Stary, a głupi. Przecież takie rzeczy załatwia się cztery oczy. Należało chłopaka postraszyć i nakazać mu, aby na maturę nie przychodził, bo na nią nie zasłużył. I tyle, co możemy zrobić. Po cichu i na osobności straszyć, wierząc, że uczniowie dadzą się nabrać i na maturę nie przyjdą. Tak przynajmniej robią doświadczeni nauczyciele, tzn. pilnują się, aby nie wygadywać głupot przy świadkach.

-SS-


Powrót | Do góry

Oceń materiał

Komentarze

Nauczyciele nie rozumieją tego, że takie straszenie może słabszego ucznia psychicznie doprowadzić nawet do samobójstwa. Zrobi to tylko dlatego, że matura to jego cel i szansa na godną przyszłość. Jak WY nauczyciele byście się czuli wiedząc, że to z Waszej głupoty ktoś odebrał swoje życie ? Potrafilibyście z tym żyć ? Nie lepiej komuś przed podpisaniem deklaracji uświadomić, że nie ma szans na maturę i że oceny nie pozwolą na to by go tzw. dopuścić, bo mu nawet dopuszczający nie wychodzi ?! Do ilu ma jeszcze dojść tragedii byście się w końcu obudzili ! Wy też byliście młodzi !
Moim zdaniem powinno to być uregulowane prawnie, że z oceną dopuszczajacą z danego przedmiotu nie można przystępować do matury. Zwłaszcza powinno to obowiązywać przy przedmiotach wybranych przez ucznia dodatkowo. Faktycznie jest taki nacisk, żeby nie stawiać ocen niedostatecznych, a potem ma się pretensję w drugą stronę, że nie zdają matury, bo się ich dopuszcza.Jak się nie dopuści, to też źle, no bo jakto, przecież to źle świadczy o nas,itd.. a lenie i obiboki a czasem i mało zdolni, ale bardzo chcący śmieją się nam w twarz. A nas opiszą, że nie jesteśmy szkołą wspomagającą i taka kwadratura koła powstaje.
Przecież dyrekcja podaje wykaz uczniów przystępujących do matury w danym roku i wystarczy, że takiego ucznia nie poda, bo chyba ma takie prawo choć nie jestem pewien na 100.
Mam nazieje ze nauczyciele nie sa naiwniakami. postawienie oceny dopuszczajacej jest rownoznaczne z prawem przystepowania do egzaminu maturalnego. Termin: dpouszczenie do matury nie finkcjonuje w zadnych przepisach i jest wylacznie wymysłem nauczycieli, więc uczeń któremu stawiamy ocene pozytywna w klasyfikacji rocznej, ma prawo przystapic do egzamin maturalnego. Proponuje nie umawiać sie z uczniami i nie straszyc ich nedopuszczeniem do matury, bo mozemy jedynie sie osmieszyć. Egzamin maturalny nie lezy w kompetencji szkoły lecz OKE i tylko ta instytucja moze decydowac czy egzamin będzie pozytywny. Szkoła moze jedynie wydac swiadectwo jej ukończenia bądz nie. zatem jesli jestesmy pewni że uczen nie ma szans na zdanie matury, to lepiej jest postawic ocene niedoatateczna. Wówczas uczeń nie moź przystąpić doegz. maturalnego, ale ma prawo przystapc w sierpniu do egz. poprawkowego, a do matury w przyszłym roku. Pzdr
A nie prościej po prostu postawić ocenę niedostateczną? Przecież gość na maturę przyjdzie i będzie nam śmiał się w nos. I proszę mi nie mówić, że nie można nikogo "upałować" w ostatniej klasie, bo umrę ze śmiechu!