Zauważyłem, że jeden z księży coraz częściej prowadzi lekcje religii poza szkołą. Na tablicy zastępstw wciąż widzę informację, że jakaś klasa będzie miała w danym dniu katechezę w kościele. Z tego powodu muszę nawet wypuszczać tę klasę 15 minut wcześniej, aby zdążyła dojść do świątyni (pechowo prowadzę zajęcia przed religią). Bardzo się cieszę, że uczniowie chodzą do kościoła. Mam bowiem nadzieję, że w domu bożym czegoś się nauczą. W szkole religia to parodia katechezy.
Niestety, nie wszystkie klasy mają katechezę w kościele. Pracuje w szkole jeszcze drugi ksiądz. Ten zachowuje się inaczej. Przychodzi do szkoły, patrzy, ilu uczniów przyszło na jego lekcję (najczęściej można ich policzyć na palcach jednej ręki), a potem każe im iść do domu. Dyrekcja udaje, że tego nie widzi. Daję sobie rękę uciąć, że co druga lekcja religii w ogóle się nie odbywa. Nieraz aż mi wstyd przed uczniami. Ja ich rozliczam z każdej nieobecności, a ksiądz lekką ręką zwalnia. Czasem mam ochotę powiedzieć, aby zamiast zwalniać, wziął ich do kościoła. Nie robię tego, bo przecież to nie moja sprawa kontrolować nauczanie religii w szkole. Jednak jest mi przykro.
Ostatnio zwróciłem uwagę, że nieomal cała klasa uciekła z lekcji prowadzonej przez drugiego katechetę (tego, co nie zabiera uczniów do kościoła). Gdy pytałem, dlaczego tak się stało, uczniowie przyznali, że ksiądz po raz pierwszy sprawdził listę obecności. Po prostu zawsze sala świeciła pustkami, ale nigdy nie było to odnotowywane w dzienniku.
Zupełnie nie rozumiem, dlaczego Kościół upiera się, aby religia była nauczana w szkołach. Taka postawa szkodzi religijności młodych Polaków. Uważam, że dla dobra wiary należy przenieść nauczanie tego przedmiotu do budynków kościelnych. Mądrzy księża już tak robią. Kto podchodzi poważnie do nauczania religii, ten wyprowadza uczniów ze szkoły. Przeniesienie religii do świątyni to ostatnia deska ratunku dla tego przedmiotu. Inaczej będzie on pośmiewiskiem i drwiną z chrześcijańskich wartości. Zresztą w wielu szkołach lekcja religii już teraz ma niewiele wspólnego z nauczaniem religii.
-SS-
Powrót | Do góry





Komentarze