Polecamy:

Twoja ankieta w 3 krokach




pokoje-stancje.pl
Scenariusz przedstawieñ szkolnych
Lekcja w kinie

"Kopciuszek" — spektakl profilaktyczny dla najmłodszych widzów.

Pobierz do PDF Wydrukuj stronÄ™
Data dodania: 2010-08-25 21:15:23
Autor: Lidia Michalska

Poniższy scenariusz jest kolejnym— jednym z wielu— pomysłów na wykorzystanie baśni o Kopciuszku w edukacji. Mimo trudniejszego, wierszowanego języka spektakl został bardzo dobrze przyjęty przez młodą widownię, która— jak się okazuje— ma spore poczucie humoru. Również aktorzy— gimnazjaliści świetnie bawili się w trakcie«gościnnych występów» w okolicznych przedszkolach. Zaletą scenariusza niewątpliwie jest to, iż przewiduje realizację kilkuminutowego spektaklu, co w przypadku widzów- przedszkolaków jest świetnym rozwiązaniem. Realizującym przedstawienie według poniższego scenariusza proponuję odejście od baśniowych schematów przy projektowaniu kostiumów i scenografii, co młodzi widzowie przyjmują z dużym entuzjazmem.

 

KOPCIUSZEK

 

WYSTĘPUJĄ:

Narrator 1

Narrator 2

Kopciuszek

Mama

Ojciec

Siostra 1

Siostra 2

Królewicz

Wróżka

SÄ…siad 1

SÄ…siad 2

 

 

 

Narrator 1 (czyta z wielkiej księgi):

Dawno, dawno temu, ze siedmioma górami, za siedmioma lasami i siedmioma rzekami mieszkała księżniczka piękna jak cud, miła, dobra i słodka…

 

Narrator 2 (przybiega z inną książką):

Niestety, tak to w bajkach bywa…. Nasza bohaterka, o której chcemy Wam opowiedzieć, nie miała nic wspólnego z księżniczką. To znaczy była nawet miła i dobra, ale miała jedną, brzydką, smutną wadę, o której nawet nie wypada opowiadać dzieciom tak miłym i grzecznym jak Wy. Otóż nasza bohaterka nie lubiła się myć. Bała się wody, bała mydła, szamponu i pasty do zębów….z tego powodu nazwano ją Kopciuszkiem…

 

Narrator 1:

Prosiła mama, prosił tato, dwie siostry prosiły– umyj się Kopciuszku, mieszkać z Tobą nie mamy siły

 

Narrator 2:

Prosili sąsiedzi– umyj się Kopciuszku, skórę masz brudną i brudne uszka, nie chcemy znać takiego Kopciuszka

 

Narrator 1:

Gdybyście ją znali, też byście prosili, zaraz zobaczycie zresztą, moi mili.

 

Na scenę wychodzi dziewczynka w ładnej sukience, ale niesamowicie brudnej, z potarganą fryzurą. Za nią wbiegają rodzice.

 

Kopciuszek:

Nie, nie, nie!!! Nie będę się myć, jestem piękna, jestem śliczna, nie muszę być higieniczna!

 

Mama:

Ale drogie dziecko, tak nie można przecież, myć buzię i rączki muszą wszystkie dzieci.

 

 

Kopciuszek:

Ale droga mamo, ja jestem już duża

a to całe mycie mnie po prostu……… wkurza!

 

Ojciec:

Nasza droga córko, łamiesz nasze serca

przecież brud okropny to zwykły morderca!

 

Kopciuszek:

Nie, nie, nie i zostawcie wszyscy mnie!

 

Rodzice odchodzą, Kopciuszek zostaje na krześle i macha nogami, nuci piosenkę:

Jestem piękna, jestem śliczna

Nie muszę być higieniczna

Nie chcę mydła, nie chcę wody

Nie zmyjÄ™ sobie urody!

 

Narrator 1:

Jak widzicie, drogie dzieci, nasz Kopciuszek, chociaż śliczna z niej dziewczynka, do najmądrzejszych nie należała.

 

Narrator 2:

Wyobraźcie sobie, że ta niemądra dziewczynka myślała, że wodą i mydłem zmyje z siebie urodę! Ze jeżeli będzie się myć, przestanie być śliczna.

 

Narrator 1:

Oj, ale jak zaraz zobaczycie, doprowadziło to do strasznych problemów…

 

Na scenÄ™ do Kopciuszka podchodzÄ… siostry.

 

Siostra 1:

Siostro, umyj siÄ™, prosimy

Na Twój widok rzedną miny

 

Kopciuszek:

Mówcie sobie co chcecie

Siłą mnie nie umyjecie!

 

Siostra 2:

Siostro moja droga

W domu mydło, woda,

Szampon, mydło, pasta,

Umyj siÄ™ i basta!

 

Kopciuszek:

Nie umyję się, nie, nie, nie! Wynoście się!

 

Siostry (najpierw naradzajÄ… siÄ™ na boku):

Prosimy Kopciuszka, by nadstawił ucha

I co teraz powiemy, uważnie posłuchał:

Gardzisz mydłem, wodą,

Nie bawimy siÄ™ z TobÄ…

Nie lubisz szamponu

Wynosimy siÄ™ z domu

Nie używasz pasty

Zamieszkamy za miastem

Kopciuszku, oto nasz plan–

Żegnaj, żegnaj nam!

 

Siostry pakują zabawki, książki i ubrania, a potem wychodzą z wielkimi walizami. Kopciuszek na pożegnanie pokazuje im język i macha.

 

Z oddali słychać głos narratora:Kopciuszku, to jeszcze nie koniec Twoich kłopotów…

 

Na scenie pojawiają się sąsiedzi– grupa ludzi z transparentami: Nie chcemy Kopciuszka! Kopciuszku umyj się!

SÄ…siad 1:

Kopciuszku sÄ…siedzie

Musisz o tym wiedzieć

Ze możesz tak siedzieć

UnikajÄ…c wody

Lecz i z nami zgody

Nie używasz mydła

Twa postać nam zbrzydła

 

SÄ…siad 2:

Powiemy to raz–

Wyprowadź się w las!!!

 

Kopciuszek:

Nie, nie, nie, nie umyję się. Ma uroda jest mi droga, moim wrogiem mydło, woda!

 

Narrator 1:

Jak widzicie, życie Kopciuszka zmieniało się coraz bardziej– odeszły siostry, odeszli sąsiedzi… Nie była to zmiana na lepsze.

 

Narrator 2:

Los miał się jednak odmienić, bo oto w okolicy rozeszła się wieść, że przybywa piękny królewicz, który tam właśnie chce znaleźć swoją żonę.

 

Narrator 1:

Wszystkie panny w okolicy rozpoczęły przygotowania– czesały piękne włosy, stroiły się, szykowały najpiękniejsze suknie. Wszystkie, ale nie nasz Kopciuszek, który i tak był przekonany, że to właśnie jego wybierze królewicz.

 

Kopciuszek (siedzi, przeglÄ…da siÄ™ w lusterku):

Moim wrogiem mydło woda,

Tak rozkwita ma uroda.

Jestem piękna, jestem śliczna,

Nie muszę być higieniczna!

PozostawiÄ™ brudnÄ… szyjÄ™

Urody sobie nie zmyjÄ™.

Przybądź, przybądź królewiczu,

Zakochasz siÄ™ w mym obliczu.

 

Cóż to za dźwięk z daleka?

To królewicz na mnie czeka!

Odsuńcie się wszyscy naraz,

Bo królewicz wejdzie zaraz!

 

Wchodzi królewicz, biegnie do Kopciuszka, nagle się zatrzymuje i przygląda się ze wstrętem:

 

Doniosła mi piękna wróżka,

że znajdę tutaj Kopciuszka

 

Kopciuszek:

Znalazłeś, jestem, jestem, jestem!

Hura, wiem już to na pewno,

że będę zaraz królewną!

 

Królewicz:

Nie tak szybko droga panno!

Przyda siÄ™ spotkanie z wannÄ….

Nie zaszkodzi ciepła woda,

Bo coś brudna twa uroda…

 

 

Kopciuszek:

Mój kochany Królewiczu!

Przyjrzyj siÄ™ memu obliczu.

Unikałam mydła, wody,

By nie zmyć sobie urody.

Pasty też nie używałam,

Urodę dla Ciebie chowałam.

Będę teraz Twoją żoną,

Tak mi dawno przeznaczono.

 

Królewicz:

Żoną– ależ wykluczone!

Nie chcę brudasa za żonę!

Nie wystarczą dobre chęci,

Kiedy woda Cię nie nęci.

Nie chcę mieć brudasa żony

Z żony jestem wyleczony!

 

Kopciuszek:

Co?!!! Nie, nie, nie!

Zostać żoną Twoją chcę!

 

Królewicz:

Moja Panno, wykluczone

Nie wezmę Ciebie za żonę

Ale dostaniesz w prezencie

Wróżkę, co w jednym w momencie

Rozwiąże Twoje problemy.

Wszyscy wtedy odetchniemy.

Ona Cię pięknie umyje

Zadba o uszy i szyjÄ™

Uczesze Cię potem ładnie

No i brudek z Ciebie spadnie…

 

Kopciuszek (którego ciągnie wróżka):

Nie, nie, nie, zostać żoną Twoją chcę!

 

Książę:

Kopciuszku, bądź grzecznym dziewczęciem

Nie dyskutuje się z księciem!

Idź, podążaj za Wróżką

I bądź grzeczną dziewuszką.

 

Książę:

Oj, jestem tak zniechęcony– nie będę już szukał żony!

 

Narrator 1:

Widzicie więc dzieci, że w tej bajeczce bohaterka nie była zbyt mądra– bała się, że straci swą urodę, jeżeli będzie się myć. Unikała więc mydła i wody, ale nie straciła wcale urody, tylko pięknego księcia, który wystraszył się brudasa…

 

Narrator 2:

Jaki z tego wniosek? Kto z Was powie?

 

Narrator 1:

Na nic przyda siÄ™ uroda

Kiedy wrogiem mydło, woda.

 

 Dane autora: Lidia Michalska

 


Powrót | Do góry
Zaloguj siÄ™

, aby dodać komentarz.