Poniższy scenariusz jest kolejnym— jednym z wielu— pomysłów na wykorzystanie baśni o Kopciuszku w edukacji. Mimo trudniejszego, wierszowanego języka spektakl został bardzo dobrze przyjęty przez młodą widownię, która— jak się okazuje— ma spore poczucie humoru. Również aktorzy— gimnazjaliści świetnie bawili się w trakcie«gościnnych występów» w okolicznych przedszkolach. Zaletą scenariusza niewątpliwie jest to, iż przewiduje realizację kilkuminutowego spektaklu, co w przypadku widzów- przedszkolaków jest świetnym rozwiązaniem. Realizującym przedstawienie według poniższego scenariusza proponuję odejście od baśniowych schematów przy projektowaniu kostiumów i scenografii, co młodzi widzowie przyjmują z dużym entuzjazmem.
Â
KOPCIUSZEK
Â
WYSTĘPUJĄ:
Narrator 1
Narrator 2
Kopciuszek
Mama
Ojciec
Siostra 1
Siostra 2
Królewicz
Wróżka
SÄ…siad 1
SÄ…siad 2
Â
Â
Â
Narrator 1 (czyta z wielkiej księgi):
Dawno, dawno temu, ze siedmioma górami, za siedmioma lasami i siedmioma rzekami mieszkała księżniczka piękna jak cud, miła, dobra i słodka…
Â
Narrator 2 (przybiega z inną książką):
Niestety, tak to w bajkach bywa…. Nasza bohaterka, o której chcemy Wam opowiedzieć, nie miała nic wspólnego z księżniczką. To znaczy była nawet miła i dobra, ale miała jedną, brzydką, smutną wadę, o której nawet nie wypada opowiadać dzieciom tak miłym i grzecznym jak Wy. Otóż nasza bohaterka nie lubiła się myć. Bała się wody, bała mydła, szamponu i pasty do zębów….z tego powodu nazwano ją Kopciuszkiem…
Â
Narrator 1:
Prosiła mama, prosił tato, dwie siostry prosiły– umyj się Kopciuszku, mieszkać z Tobą nie mamy siły
Â
Narrator 2:
Prosili sąsiedzi– umyj się Kopciuszku, skórę masz brudną i brudne uszka, nie chcemy znać takiego Kopciuszka
Â
Narrator 1:
Gdybyście ją znali, też byście prosili, zaraz zobaczycie zresztą, moi mili.
Â
Na scenę wychodzi dziewczynka w ładnej sukience, ale niesamowicie brudnej, z potarganą fryzurą. Za nią wbiegają rodzice.
Â
Kopciuszek:
Nie, nie, nie!!! Nie będę się myć, jestem piękna, jestem śliczna, nie muszę być higieniczna!
Â
Mama:
Ale drogie dziecko, tak nie można przecież, myć buzię i rączki muszą wszystkie dzieci.
Â
Â
Kopciuszek:
Ale droga mamo, ja jestem już duża
a to całe mycie mnie po prostu……… wkurza!
Â
Ojciec:
Nasza droga córko, łamiesz nasze serca
przecież brud okropny to zwykły morderca!
Â
Kopciuszek:
Nie, nie, nie i zostawcie wszyscy mnie!
Â
Rodzice odchodzą, Kopciuszek zostaje na krześle i macha nogami, nuci piosenkę:
Jestem piękna, jestem śliczna
Nie muszę być higieniczna
Nie chcę mydła, nie chcę wody
Nie zmyjÄ™ sobie urody!
Â
Narrator 1:
Jak widzicie, drogie dzieci, nasz Kopciuszek, chociaż śliczna z niej dziewczynka, do najmądrzejszych nie należała.
Â
Narrator 2:
Wyobraźcie sobie, że ta niemądra dziewczynka myślała, że wodą i mydłem zmyje z siebie urodę! Ze jeżeli będzie się myć, przestanie być śliczna.
Â
Narrator 1:
Oj, ale jak zaraz zobaczycie, doprowadziło to do strasznych problemów…
Â
Na scenÄ™ do Kopciuszka podchodzÄ… siostry.
Â
Siostra 1:
Siostro, umyj siÄ™, prosimy
Na Twój widok rzedną miny
Â
Kopciuszek:
Mówcie sobie co chcecie
Siłą mnie nie umyjecie!
Â
Siostra 2:
Siostro moja droga
W domu mydło, woda,
Szampon, mydło, pasta,
Umyj siÄ™ i basta!
Â
Kopciuszek:
Nie umyję się, nie, nie, nie! Wynoście się!
Â
Siostry (najpierw naradzajÄ… siÄ™ na boku):
Prosimy Kopciuszka, by nadstawił ucha
I co teraz powiemy, uważnie posłuchał:
Gardzisz mydłem, wodą,
Nie bawimy siÄ™ z TobÄ…
Nie lubisz szamponu
Wynosimy siÄ™ z domu
Nie używasz pasty
Zamieszkamy za miastem
Kopciuszku, oto nasz plan–
Żegnaj, żegnaj nam!
Â
Siostry pakują zabawki, książki i ubrania, a potem wychodzą z wielkimi walizami. Kopciuszek na pożegnanie pokazuje im język i macha.
Â
Z oddali słychać głos narratora:Kopciuszku, to jeszcze nie koniec Twoich kłopotów…
Â
Na scenie pojawiają się sąsiedzi– grupa ludzi z transparentami: Nie chcemy Kopciuszka! Kopciuszku umyj się!
SÄ…siad 1:
Kopciuszku sÄ…siedzie
Musisz o tym wiedzieć
Ze możesz tak siedzieć
UnikajÄ…c wody
Lecz i z nami zgody
Nie używasz mydła
Twa postać nam zbrzydła
Â
SÄ…siad 2:
Powiemy to raz–
Wyprowadź się w las!!!
Â
Kopciuszek:
Nie, nie, nie, nie umyję się. Ma uroda jest mi droga, moim wrogiem mydło, woda!
Â
Narrator 1:
Jak widzicie, życie Kopciuszka zmieniało się coraz bardziej– odeszły siostry, odeszli sąsiedzi… Nie była to zmiana na lepsze.
Â
Narrator 2:
Los miał się jednak odmienić, bo oto w okolicy rozeszła się wieść, że przybywa piękny królewicz, który tam właśnie chce znaleźć swoją żonę.
Â
Narrator 1:
Wszystkie panny w okolicy rozpoczęły przygotowania– czesały piękne włosy, stroiły się, szykowały najpiękniejsze suknie. Wszystkie, ale nie nasz Kopciuszek, który i tak był przekonany, że to właśnie jego wybierze królewicz.
Â
Kopciuszek (siedzi, przeglÄ…da siÄ™ w lusterku):
Moim wrogiem mydło woda,
Tak rozkwita ma uroda.
Jestem piękna, jestem śliczna,
Nie muszę być higieniczna!
PozostawiÄ™ brudnÄ… szyjÄ™
Urody sobie nie zmyjÄ™.
Przybądź, przybądź królewiczu,
Zakochasz siÄ™ w mym obliczu.
Â
Cóż to za dźwięk z daleka?
To królewicz na mnie czeka!
Odsuńcie się wszyscy naraz,
Bo królewicz wejdzie zaraz!
Â
Wchodzi królewicz, biegnie do Kopciuszka, nagle się zatrzymuje i przygląda się ze wstrętem:
Â
Doniosła mi piękna wróżka,
że znajdę tutaj Kopciuszka
Â
Kopciuszek:
Znalazłeś, jestem, jestem, jestem!
Hura, wiem już to na pewno,
że będę zaraz królewną!
Â
Królewicz:
Nie tak szybko droga panno!
Przyda siÄ™ spotkanie z wannÄ….
Nie zaszkodzi ciepła woda,
Bo coś brudna twa uroda…
Â
Â
Kopciuszek:
Mój kochany Królewiczu!
Przyjrzyj siÄ™ memu obliczu.
Unikałam mydła, wody,
By nie zmyć sobie urody.
Pasty też nie używałam,
Urodę dla Ciebie chowałam.
Będę teraz Twoją żoną,
Tak mi dawno przeznaczono.
Â
Królewicz:
Żoną– ależ wykluczone!
Nie chcę brudasa za żonę!
Nie wystarczą dobre chęci,
Kiedy woda Cię nie nęci.
Nie chcę mieć brudasa żony
Z żony jestem wyleczony!
Â
Kopciuszek:
Co?!!! Nie, nie, nie!
Zostać żoną Twoją chcę!
Â
Królewicz:
Moja Panno, wykluczone
Nie wezmę Ciebie za żonę
Ale dostaniesz w prezencie
Wróżkę, co w jednym w momencie
Rozwiąże Twoje problemy.
Wszyscy wtedy odetchniemy.
Ona Cię pięknie umyje
Zadba o uszy i szyjÄ™
Uczesze Cię potem ładnie
No i brudek z Ciebie spadnie…
Â
Kopciuszek (którego ciągnie wróżka):
Nie, nie, nie, zostać żoną Twoją chcę!
Â
Książę:
Kopciuszku, bądź grzecznym dziewczęciem
Nie dyskutuje się z księciem!
Idź, podążaj za Wróżką
I bądź grzeczną dziewuszką.
Â
Książę:
Oj, jestem tak zniechęcony– nie będę już szukał żony!
Â
Narrator 1:
Widzicie więc dzieci, że w tej bajeczce bohaterka nie była zbyt mądra– bała się, że straci swą urodę, jeżeli będzie się myć. Unikała więc mydła i wody, ale nie straciła wcale urody, tylko pięknego księcia, który wystraszył się brudasa…
Â
Narrator 2:
Jaki z tego wniosek? Kto z Was powie?
Â
Narrator 1:
Na nic przyda siÄ™ uroda
Kiedy wrogiem mydło, woda.
Â
 Dane autora: Lidia Michalska
Â
Powrót | Do góry





, aby dodać komentarz.