Data dodania: 2010-08-10 16:31:43
Przedstawiam krótki scenariusz apelu z okazji Święta Niepodległości.
„JESTEM POLAKIEM”
Scenariusz apelu z okazji Święta Niepodległości
Rec.:
Święta miłości kochanej ojczyzny!
Czują cię tylko umysłu poczciwe!
Dla ciebie zjadłe smakują trucizny;
Dla ciebie więzy, pęta nie zelżywe!
Kształcisz kalectwo przez chwalebne blizny,
gnieździsz w umyśle rozkoszy prawdziwe!
Byle cię można wspomóc, byle wspierać,
nie żal żyć w nędzy, nie żal i umierać.
Śpiew-„Z głębi dziejów…”
Narrator:
Miłość do ojczyzny nie pozwoliła Polakom zapomnieć o wolnym kraju. Po utracie suwerenności w 1795 roku kilka pokoleń Polaków podejmowało bezskuteczną walkę o odzyskanie niepodległości. Po klęskach kolejnych powstań narodowych: listopadowym, styczniowym, będąc w kraju, czy na emigracji, nie przestawali marzyć o wolnej ojczyźnie.
Rec.:
Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba
podnoszą z ziemi przez uszanowanie
dla darów Nieba…
Tęskno mi, Panie…
Do kraju tego, gdzie winą jest dużą
popsować gniazda bocianie,
bo wszystkim służą…
Tęskno mi, Panie…
Śpiew-„Tu wszędzie jest moja ojczyzna…”
Rec.:
Miejcie nadzieję!… Nie tą lichą marną…
Co rdzeń spróchniały w wątły kwiat ubiera
lecz tę niezłomną, która tkwi jak ziarno
przyszłych poświęceń w duszy bohatera.
Rec.:
Miejcie odwagę!… Nie tą jednodniową,
co w rozpaczliwym przedsięwzięciu pryska,
lecz tę, co wiecznie z podniesioną głową,
nie da się zepchnąć ze swego stanowiska.
Rec.:
Miejcie odwagę!… Nie tą tchnącą szałem,
która na oślep leci bez oręża,
lecz tę, co sama niezdobytym wałem
przeciwne losy stałością zwycięża.
Rec.:
Zaklinam, niech żywi nie tracą nadziei
i przed narodem niosą oświaty kaganiec,
a jeśli trzeba na śmierć idą po kolei
jak kamienie przez Boga rzucane na szaniec.
Narrator:
Kiedy w 1914 roku rozpoczęła się I wojna światowa Polacy stanęli do walki z nadzieją, że przez ich krew i blizny droga prowadzi do wolnej ojczyzny.
Śpiew:„Kocham cię Polsko…”
Śpiew:„Pierwsza Brygada” Legiony to……
Narrator:
11 listopada 1918 roku zakończyła się I wojna światowa. Polska odzyskała niepodległość, ale wielu z wojny nie wróciło. Próżno czekały matki, żony na swych synów, mężów, braci.
Rec.:
Zanim w ten dzień pogodny
tłumy zatłoczą chodnik,
nim miasto w sztandarach utonie
i kwiaty wychylą się z okien,
nim z chrzęstem
środkiem ulicy
przejadą ułańskie konie,
nim przejdzie konna piechota
żelaznym krokiem.
-Pomyśl choć przez chwilę,
choć chwilę,
ile krwi, walki ile
stworzenia państwa i armii
kosztowało zdobycie wolności,
na tej ziemi, co dziś nas radością
jak chlebem karmi.
Rec.:
Jestem Polakiem- to znaczy, że należę do narodu polskiego zarówno dziś jak i w wiekach ubiegłych i w przyszłości. Jestem Polakiem i wszystko, co polskie jest moje i niczego się wyrzec nie mogę.
Jestem Polakiem- więc mam obowiązki polskie. Są one tym większe i tym silniej się do nich poczuwam im lepszym jestem człowiekiem.
Śpiew:„Rota”…………
Dane autora: Bogumiła Wińska