W publikowanym niżej artykule przedstawiam metody, które znacznie mogą pomóc rodzicom oraz opiekunom nauczyć dziecko czynności samoobsługowych. Odwołuję się tutaj m.in. do techniki kojarzenia wstecznego.
Monika Wojciechowska
Publiczne Przedszkole Specjalne nr 21 w Szczecinie
Â
Jak nauczyć dziecko samodzielności w zakresie samoobsługi?
Każdy z nas chce by jego dziecko było dobrze wychowane, grzeczne i posłuszne. By potrafiło samodzielnie i estetycznie zjeść posiłek, elegancko się ubrać, skorzystać z toalety.
Dobre nawyki umiejętności zachowania się w ważnych sytuacjach życiowych należy wkomponować w dziecięcy umysł. Najpierw kształtujemy daną czynność, potem doprowadzamy do odruchowego zachowania, w każdej sytuacji życiowej, nie tylko w sztucznym środowisku. I tak jest też z samoobsługą. W wielu przypadkach uczenia dziecka samoobsługi korzystamy z techniki kojarzenia wstecznego. Znaczy to, że zaczynamy naukę od końca, od ostatniego etapu procesu, potem przedostatniego itd. aż do osiągnięcia oczekiwanych rezultatów.
Przedstawię tu kilka sfer życia dziecka i sposoby, by nauczyć je wymaganych czynności.
I tak nauka jedzenia odbywać się powinna przy pomocy techniki kojarzenia wstecznego, czyli od końca. O. I. Lovaas proponuje następujące etapy osiągnięcia celu:
- Podnieś łyżeczkę — dorosły pomaga chwycić łyżeczkę, niekiedy wkłada ją w rękę dziecka, podtrzymuje dłoń ze sztućcem i unosi w górę, pokazuje dziecku, że mu się udało uchwycić i utrzymać, często na tym etapie następuje wspomaganie ruchu przez dorosłego.
- Nabierz jedzenie - wspólne nabieranie jedzenia na łyżkę, czynność ta jest bardzo trudna, należy wspomóc nadgarstek dziecka, by odpowiednio łyżka zanurzyła się w miseczce.
- Jedz – naciśnięcie od dołu ręki dziecka (nadgarstek), lub prowadzenie za łokieć; dziecko spontanicznie otwiera usta, następuje wzmocnienie – jedzenie znajduje się w buzi; jeżeli dziecko jest głodne szybko zrozumie na czym polega cała czynność.
- Wyjmij łyżeczkę – niekiedy trzeba przypomnieć o wyjęciu jej z ust.
W ten sposób zaczynamy naukę samodzielnego jedzenia. Gdy dziecko nabiera kompetencji w poszczególnych etapach dorosły wycofuje się. Przechodzi do instruowania słownego, którego potem też zaprzestaje, gdy czynność staje się coraz bardziej mechanicznie odtwarzana.
Złe nawyki kształtują się, gdy jedzenie jest mylone z zabawą. Uczmy dzieci przestrzegania pewnych ogólnych norm zachowania się przy stole. Najlepszym przykładem jest wzór osoby dorosłej, która spożywa posiłek z dzieckiem. Pamiętajmy też o nagrodach za dobre sprawowanie, samodzielne jedzenie, czy wreszcie za estetykę posiłku. Może nią być ulubiony deser dziecka, czy pochwala.
Kolejną ważną umiejętnością dziecka jest trening czystości. Jest to zajęcie pracochłonne. Do osiągnięcia celu potrzeba wiele czasu (ok. 6 godzin dziennie) i wielu par majtek (ok. 12). Ważne jest by dziecko miało na sobie wygodny strój – łatwe do zdjęcia spodenki. Należy też pamiętać o komforcie dziecka siedzenia na toalecie – zaopatrzmy się w podnóżek, nakładkę na sedes, ewentualnie nocnik. Zwykle dzieci chętnie naśladują w tych czynnościach dorosłych, stąd mogą oponować przeciwko korzystaniu z takiego przedmiotu jak nocnik. Zwiększmy częstotliwość pojenia dziecka, co będzie skutkowało ilością wypróżnień. Warto mieć pod ręką w łazience nagrody (łakocie, orzeszki, prażynki itp. pokarmy wywołujące pragnienie).
O.I. Lovaas proponuje następujące procedury treningu czystości:
- KROK 1 Zaczynamy od sadzania wychowanka na sedesie, wyjaśnienie po co to robimy. Gdy uda mu się wypróżnić entuzjastyczna pochwała i nagroda.
- KROK 2 Uczenie samodzielnego korzystania z toalety:
Jeżeli podopieczny siada i wypróżnia się w tej pozycji (co może się zdarzyć w początkowym etapie przypadkowo) należy nagrodzić, entuzjastycznie pochwalić.
Jeżeli siada i nie wypróżnia się przez 5 min. – powinna nastąpić pochwała za «dobre siedzenie», dajemy dużo picia.
Jeżeli wypróżni się siedząc na krześle, bawiąc się – Lovaas zaleca następujące etapy:
1. Reprymenda.
2. Sprzątnięcie po sobie/wytarcie krzesła, rozebranie się z mokrych ubrań.
3. Prysznic najlepiej zimny, nieprzyjemny.
4. Umieszczenie na sedesie.
- KROK 3 Zwiększenie umiejętności korzystania z toalety – przypominanie dziecku, odsyłanie co 10 – 15 min. do toalety, sterowanie jego zachowaniem.
- KROK 4 Podtrzymanie – sprawdzanie, pytanie dziecka «czy jesteÅ› suchy?», wydÅ‚użanie czasu miÄ™dzy posiedzeniami w toalecie.Â
Proces ten jest trudny i wymagający poświęcenia uwagi, czasu i cierpliwości. Jednakże sukces, jaki osiągnie dziecko będzie też sukcesem rodzica. Oboje będą szczęśliwi.
Ucząc mycia się rozbijamy czynności na mniejsze, osiągamy wyniki krok po kroku, rozkładając je na szczegółowe, mniejsze. Tu sprawdza się twierdzenie, że najlepsza jest nauka przez naśladownictwo osoby dorosłej. Demonstrowanie przez dorosłego czynności powoduje, że maluch chce robić to samo. Gdy to zawiedzie możemy się pokusić o kierowanie ręką dziecka i wykonywanie czynności wspólnie. Nauce mycia dziecko chętnie się poddaje, bowiem rzadko które nie lubi się bawić, chlapiąc wodą.
Ważnąumiejętnościądla dziecka i rodzica jest samodzielne rozbieranie i ubieranie się.Rozbieranie się jest łatwiejsze od ubierania. Dziecku łatwiej jest zdjąć odzież, niż ją włożyć na siebie. Trzeba pamiętać o tylu różnych trudnych rzeczach, jak znalezienie odpowiedniego otworu na głowę, ręce, czy odnalezienie «przodu», czy właściwej strony ubrania. Ucząc dziecko rozbierania się korzystamy z techniki kojarzenia wstecznego, czyli zaczynamy od końca, od nauki najłatwiejszych czynności, takich jak zdjęcia butów i skarpetek. Ćwiczymy z jedną częścią garderoby tak długo, aż dziecko nabierze biegłości, wprawy.
Ważne jest też uczenie utrzymywania ładu i porządku wokół siebie, dbałość o nie rozrzucanie ubrań. Pokażmy gdzie i jak położyć poszczególne części garderoby. Z pewnością zaowocuje to w życiu dorosłym. Wygospodarujmy też trochę czasu na to, by dziecko mogło jak najwięcej czynności zrobić samo.
Ostatnią umiejętnością o jakiej chciałabym wspomnieć jest zasypianie. Tu należy wypracować w sobie nawyk dbania, by ceremoniał kładzenia się do snu przebiegał podobnie każdego dnia. Dziecko powinno mieć stałą porę wieczornego ceremoniału i stałe, kolejne elementy. Daje to poczucie bezpieczeństwa i wyciszenia. Zadbajmy też, by dziecko miało czas na spokojne zakończenie zabawy, «zamknięcie swoich spraw». Nie przerywajmy gwałtownie i na rozkaz zabawy pamiętajmy, że bawiąc się uczy się i rozwija. Nikt z nas nie lubi, gdy mu się zakłóca jago działania. Dziecko powinno mieć też własne miejsce do spania. Nie pozwalajmy spać maluchowi z rodzicami w łóżku, bo nie pozbędziemy się go z niego długo. Pomóżmy dziecku spokojnie zasnąć w atmosferze relaksu, śpiewając mu, czytając, czy opowiadając bajki. Dziś niestety co raz częściej wyręcza nas w tych czynnościach telewizja, która to nie sprzyja wyciszeniu malca, a wręcz odwrotnie pobudza. I jeszcze jedno! Pamiętajmy o radosnym budzeniu dziecka. Uśmiech mamy, czy taty, ich czuły dotyk jest miłym rozpoczęciem dnia dla każdego brzdąca.
Bibliografia:
Lovaas O. I. «Nauczanie dzieci niepełnosprawnych umysłowo», WSiP Warszawa 1993
Gruszczyk-Kolczyńska E., Zielińska E. «Wspomaganie rozwoju umysłowego trzylatków i dzieci starszych wolniej rozwijających się», WSiP Warszawa 2000
Â
Opracowała: Monika Wojciechowska
Powrót | Do góry





, aby dodać komentarz.