Polecamy:

Twoja ankieta w 3 krokach




pokoje-stancje.pl
Scenariusz przedstawie szkolnych
Lekcja w kinie

Bank scenariuszy

Narodził się, abyś mógł żyć — scenariusz spektaklu bożonarodzeniowego

Pobierz do PDF Wydrukuj stronę
Data dodania: 2011-05-08 10:56:03
Autor: Marta Ryżak

Scenariusz spektaklu bożonarodzeniowego

  

„Narodził się, abyś mógł żyć”

WPROWADZENIE

/Na scenie pojawia się grupa kolędników, która wchodząc gra na flażoletach i gitarze melodię kolędy„Pójdźmy wszyscy do stajenki”. Zatrzymują się przed Dyrekcją, milknie granie, rozpoczyna się kwestia mówiona/

  • KOLĘDNIK 1:

Pochwalony Pon Jezusik, co sie nom dziś w żłobeczku, na sionku narodził!

  • KOLĘDNIK 2:

Gospodoze, wrota zaroz otwirojcie! W progi swoje nos wpuscojcie!     My tu dzisioj po kolyndzie, boć to taki zwycoj wsyndzie!

/KOLĘDNICY grają 1 zwrotkę kolędy. Pod koniec jeden z kolędników zachęca widzów do wspólnego śpiewu refrenu kolędy/

  • KOLĘDNIK 3:

I wy z nomi zaśpiwojcie, Dzieciontkowi chwołe dojcie!

/śpiew refrenu kolędy/

  • KOLĘDNIK 4:

Ciekawe cy wy wiecie, dlacego Jezus–  Bóg pojawił sie miendzy nami, na tym świecie?...

  • KOLĘDNIK 5:

Cekojcie– cichuśko siadomy, a my o tym wsyćkim teroz wom poopowiadamy!

/Kolędnicy przechodzą na lewą stronę sceny siadając na przygotowanych wcześniej miejscach/

SCENA I:„W  NIEWOLI ZŁA” 

/SLAJD„Czarny slajd”.Na scenę z dwóch przeciwnych stron wchodzą dwie SKRZYPACZKI grając zawodzące melodie adwentowe. Każda z nich gra inną melodię, ale w tym samym czasie. Ma to dać efekt zafałszowanego lamentu, trwogi. Schodzą ze sceny.

Następnie słychać smutną melodię, na tle której pojawia się kolejno sześciu aktorów ubranych na czarno, w maskach i białych rękawiczkach– „LUDZIE -  MASKI”. Nawyciszonej melodii wypowiadają swoją kwestię, której towarzyszy pokaz slajdów odpowiednio dobranych do treści. Po swojej kwestii, każdy z aktorów na tlewzmocnionej melodiiodchodzi w głąb sceny, odwraca się tyłem do widowni, stoi skulony/

/Wyciszyć melodię podczas recytowanych kwestii/

  • CZŁOWIEK– MASKA 1:

Wita mnie lęk…    

i miłość pozostawiona, wzgardzona…   

jestem już tylko ja i mój strach…     

  • CZŁOWIEK– MASKA 2:

Moja twarz smutkiem otulona…     

samotność na każdym skrawku ciała…  

Serce boi się serca, 

Nie potrafię kochać……   

  • CZŁOWIEK– MASKA 3:

Przyszedł do mnie Ktoś…  odtrąciłem…

Rzuciłem kamień, choć sumienie coś wspomniało…  

Nie poznałem -  to byłeś ty…

To był człowiek…   

  • CZŁOWIEK– MASKA 4:

Jak żyć na tym świecie ?... 

Jak żyć na tym świecie obłudnych wyrazów

Uśmiechów kłamiących

Faryzejskich postaw… 

Jak szukać Boga?...

Jak być człowiekiem?...   

  • CZŁOWIEK– MASKA 5:  

Wiele kłamałam szukając prawdy…      

Wiecznie splątana pajęczą nicią mych własnych kłamstw…

 Krzywd moich słów nie poznam…

i nie naprawię… 

  • CZŁOWIEK– MASKA 6:

Jestem żywy a jakby umarły…   

Zawiodłem człowieka……  

Myślałem, że jest twardym głazem

On okazał się delikatny

Ja -  okryłem się wstydem…   

 

PIOSENKA„Strach”

/Podczas 1 zwrotki aktorzy nadal stoją skuleni tyłem do widowni/

1.  Dlaczego ludzie boją się Ciebie?

Czemu MIŁOŚCI związują ręce?

Czemu nie proszą nigdy o więcej,

Czemu w NIEBIE nie widzą się?

 

Dlaczego ludzie stoją i płaczą?

Czemu złamane cofają dłonie?

Dlaczego myślą, że to już koniec,

Że zobaczą już tylko śmierć, parę bladych lic,

A potem ciemność ostatnią, więcej nic!

 

/Podczas refrenu wolno jakby zlepiają się plecami tworząc„zbitą kulę”/

 

REF.:  Strach, strach na jawie we snach.

          Dzień za dniem, a w sercach wciąż rozpacz i łzy.

          Lęk ten lęk w piersi tłumiony jęk,

          A wszystkiemu Tyś winny Panie zawsze Ty! /Wskazują na ekran/

 

/Na 3 zwrotce rozsypują się na scenie, gestykulują, stojąc w miejscu imitują bieg/

 

3.  Boże, Boże, Boże litości

Prędzej się zmiłuj nad naszą nędzą!

Spraw niech ludzie dłużej nie pędzą

Szybciej, szybciej do nikąd tak!

 

Dawaj o Panie opamiętanie!

Nie czekaj czasu sądu i kary!

Daj jak dajesz miłość bez miary,

Może wreszcie dopadnie nas, swoje znamię tchnie

I niech nadrobi ten czas, wreszcie niech nas pchnie!

STRACH, STRACH…   /Gdy usłyszą szum wiatru + SLAJD„OTWARTE NIEBO”  + DYM, pokazują sobą lęk, strach. Na głos Boga niektórzy padają na kolana. Wszyscy trwają w bezruchu, a na scenę wchodzi KOMENTATOR 1/

  • KOMENTATOR 1:

Wiesz, co to lęk, smutek, cierpienie, niepowodzenia…

Znasz ból samotności, odrzucenia, poniżenia, zdrady…

Nie raz doznawałeś krzywd i krzywdą odpłacałeś…

Doświadczałeś, jak boli brak przebaczenia i słowa„przepraszam”…

Nie tego jednak chciał dla człowieka Bóg, bo– jak mówi Księga Rodzaju:

„Wszystko, co stworzył Bóg było dobre”!

To przecież sam człowiek, w wolności opowiedział się po stronie zła.

Odtąd przywdziewa on maski, pod którymi kryje swą prawdziwą twarz…

 

/KOMENTATOR 1po swojej kwestii„wtapia się” w pozostałych aktorów, a na scenę wychodzi KOMENTATOR 2+ SLAJD„DŁONIE BOGA”/

 

SCENA II:  „OBIETNICA”

  • KOMENTATOR 2:

Bóg w ogromie swej miłości nie pozostaje obojętny na los człowieka.

Daje obietnicę, że z Izraela wyjdzie Zbawiciel– Jego Syn, który pokona wszelkie zło.

Odtąd Naród Wybrany z radością oczekuje przyjścia Mesjasza.

 

/KOMENTATOR 2 po swojej kwestii„wtapia się” w pozostałych aktorów/

 

PIOSENKA  „Adwentowe proroctwa”

 /Na pierwsze dźwięki piosenki na scenę wchodzi ŻYD, który trzyma w dłoniach otwarty modlitewnik i z charakterystycznym żydowskim kiwaniem się, śpiewa wstęp do piosenki. W tym samym czasie LUDZIE– MASKI jakby budzą się z uśpienia, wolno zaczynają się poruszać początkowo kręcąc się wokół własnej osi/

 

  • ŻYD śpiewa + /SLAJD„SYNAGOGA”/ :   

Jak deszcz na spragnioną ziemię, Panie przyjdź

Rozerwij + / SLAJD„TORA”/  niebiosa,   /LUDZIE– MASKI ściągają ze swoich twarzy maski/    

całun śmierci z twarzy wszystkich ludów zerwij,

Na swą ziemię zstąp!   

/Po tym wstępie na scenę wchodzi tanecznym krokiem grupka ŻYDÓW, na czele której jest RABIN eksponujący Torę. Z drugiej strony sceny wchodzi grupka ŻYDÓWEK. Wykonują w takt piosenki żydowski taniec/

Słuchaj domu Dawida:
Oto Pan sprawi dla was zbawienia znak:
Panna pocznie i zrodzi
Syna Emmanuela!
Więc drogę Panu przygotujcie,
ścieżki swe równajcie, niechaj góry zniżą się. /Do tańca dołączają LUDZIE– MASKI/

Ref.
Przejrzą oczy niewidomych,
uszy głuchych się otworzą,
chromy jak jeleń wyskoczy,
język niemych weselem krzyknie,
na pustyni trysną zdroje wód.

Wschodzi gwiazda z Jakuba,
z Izraela podnosi się berło.
Wyśpiewuj córo syjońska,
krzycz z radości Izraelu,
twój Król i Pan jest pośród ciebie.
On na zawsze zniszczy śmierć i otrze każdą łzę. 

Ref…. 

/Pod koniec refrenu, gdy ścisza się piosenka wszyscy na scenie wypowiadają kilkakrotnie, najpierw do siebie nawzajem, później do widzów słowa:  

„Gotujmy drogę Panu, prostujmy ścieżki Jego.” Nadal wypowiadając w/w słowa, kierują się za scenę/ 

 

SCENA III:  „NARODZINY MIŁOŚCI” 

/Wszystkich aktorów zmierzających za scenę zatrzymuje jednak dźwięk ROGU– oni, jakby szarpnięci, stają nieruchomo/  

KOLĘDA„Bóg się rodzi” + SLAJD„GWIAZDA BETLEJEMSKA”/ + DYM 

/Na pierwsze dźwięki kolędy„BÓG SIĘ RODZI” dwaj  ANIOŁOWIE odsłaniają grotę, w której znajduje się ŚWIĘTA  RODZINAJÓZEF zatroskany o MARYJĘ i DZIECIĄTKO.  Pozostali aktorzy reagują na to, co dzieje się w grocie: osłaniają oczy oślepione blaskiem, padają na kolana– ale jeszcze nie podchodzą bliżej. W odpowiednim momencie wycisza się kolęda„BÓG SIĘ RODZI”/ 

„Kolęda dla Piotra”

/1 zwrotkę śpiewa JÓZEF, a na refren włącza się MARYJA/

  1. W słodkim Jeruzalem — nocka już zapada
    Śpiące stada bydła — przeżuwają dzień.
    Zamyślona gwiazda — kapelusz zakłada.
    Niesie nad Betlejem: ciepło, światło, cień.

Ref.: Gdzie taki — malutki.
Najzłociej — złociutki.
Najczulej — wybrany.
Mały chłopiec — śpi.
Najcieplej — cieplutka.
Najciemniej — ciemniutka.
Najdłużej — czekana.
Noc w Betlejem… Dziś.

/Teraz RABIN podchodzi do JEZUSA i składa u Jego stóp Torę. Za nim idą Żydzi i Żydówki– na końcu Żyd, który będzie śpiewał drugą zwrotkę/

  1. W słodkim Jeruzalem — mijają godziny.
    W małej stajeneczce — sennie kwili czas.
    Wtulony w kąt nocy — tuż obok dzieciny,
    Czuwa święty Józef. Czuwa każdy z nas.

Ref.:… /śpiewany przez wszystkich/

  • MARYJA: /zwraca się do LUDZI– MASKI/

Przynoś Mu zawsze to, co się innym w tobie nie podoba, albo czego innym w twoim życiu brakuje. Przynoś Mu zawsze to, co jest rozbite, stłuczone w twoim życiu. On chce to naprawić…

  • JÓZEF: /zwraca się do LUDZI– MASKI/

Przynoś Mu zawsze wszystko, co złe, brzydkie, smutne w twoim życiu: twoje kłamstwa, wymówki, tchórzostwo i złość. On chce je zabrać. Chce byś był radosny i przebaczy ci każdy twój błąd…

/LUDZIE– MASKI podchodzą nieśmiało do żłóbka, składają tam swoje maski i rękawiczki, a w tym samym czasie KOMENTATOR 1zwraca się do Jezusa/

  • KOMENTATOR 1:

Przychodzę Panie

choć noc ból

i jeszcze raz noc

chwili nie potrafię

zatrzymać dla Ciebie

słowa nie podaruję

przychodzę

to znaczy kocham…/siada przy żłóbku/   

„Kołysanka  Maryi”/  — /śpiewana przez solistkę na tle nagrania/ 

Miłość cierpliwa jest
Miłość dobrotliwa jest
Wszystko zakryć chce
we wszystko uwierzy też
źle nie myśli, nie, nie, nie
I nie postępuje źle
nie unosi się — prawdą jest
Miłość nie chełpi się
z każdej prawdy cieszy się
nie nadyma się
nie zazdrości
Wszystko znosi tak, tak, tak
nie ustaje ciągle trwa
Miłuj cały świat właśnie tak /2x/

/KOMENTATOR 2 podchodzi bliżej widowni i mówi/

  • KOMENTATOR 2: 

„Narodziłem się nagi– mówi Bóg

Abyś ty potrafił wyrzekać się samego siebie…

Narodziłem się ubogi,

Abyś ty mógł uznać MNIE za jedyne bogactwo…

Narodziłem się w stajni,

Abyś ty nauczył się uświęcać każde miejsce…

Narodziłem się bezsilny,

Abyś ty nigdy się MNIE nie lękał…

Narodziłem się z MIŁOŚCI,

Abyś ty nigdy nie zwątpił w MOJĄ MIŁOŚĆ…

Narodziłem się w nocy,

Abyś ty uwierzył, iż mogę rozjaśnić każdą rzeczywistość spowitą ciemnością…

  • CZŁOWIEK– MASKA:

Narodziłem się w ludzkiej postaci– mówi Bóg,

Abyś ty nigdy nie wstydził się być sobą…

Narodziłem się jako człowiek,

Abyś ty mógł stać się„synem Bożym”…

Narodziłem się prześladowany od początku,

Abyś ty nauczył się przyjmować wszelkie trudności…

Narodziłem się w twoim ludzkim życiu–
mówi Bóg

Aby wszystkich ludzi zaprowadzić do domu OJCA…”. 

ü   „Lulajże Jezuniu” —   /po chwili ściszona i na jej tle KOMENTATOR 3 składa  życzenia/

  • KOMENTATOR 3:

Wszystkim tu obecnym — szanownej Dyrekcji, nauczycielom, pracownikom naszej szkoły i wam koleżanki i koledzy — z okazji nadchodzących Świąt życzymy:

Aby każdy doznawał Bożej Miłości, którą jest Jezus Chrystus.

Niech ta Miłość dzięki Wam rozszerza się na Wasze otoczenie i na cały świat. Niech dotrze do wszystkich, którzy Jej szczególnie potrzebują.

/WZMOCNIĆMel.„Lulajże Jezuniu”/

  • SŁOWO PANA DYREKTORA

/Na scenę wchodzą KOLĘDNICY/

  • KOLĘDNIK 2: 

No, to wsyćko juz rozumiecie?… Dlatego– koniecnie– gdy do domów pójdziecie, dokładniuśko mamuśce, tatkowi, wsyćkim wkoło o tym powieccie! Niech i oni do Jezuska śpieszo!

  • KOLĘDNICY /śpiew/:

Za kolynde dzienkujemy. Zdrowia, scyńścia winszujemy.

Psemieniojcie wase cyny, cerpiąc Miłość łod Dzieciny,

Psez coluśki rok! /2x/

  • PASTORAŁKA -  /Gore gwiazda Jezusowi”/ — /podczas rozejścia się widzów/

Dane autora: Marta Ryżak


Powrót | Do góry
Zaloguj się

, aby dodać komentarz.