Polecamy:

Twoja ankieta w 3 krokach




pokoje-stancje.pl
Scenariusz przedstawie szkolnych
Lekcja w kinie

Jaki styl pracy wybrać od nowego roku szkolnego?

Pobierz do PDF Wydrukuj stronę
Data dodania: 2010-08-25 09:41:47

Początek roku szkolnego to dobra okazja, aby przemyśleć własne metody pracy. Co się sprawdziło w zeszłym roku, a co kompletnie nie wyszło? Obserwuję, że wielu kolegów, szczególnie młodszych, po wakacjach zaczyna pracę zupełnie w nowym stylu. Tak będzie na pewno i w tym roku. Ci, co wcześniej byli z uczniami na„ty”, każą mówić do siebie„pani profesor”/„panie profesorze”. Ci, co tolerowali hałas na lekcjach, teraz będą wyczuleni na każdy szmer. Ci, co kumplowali się z młodzieżą, teraz będą wymagać dystansu. Sporo osób zmieni podejście do uczniów o 180 stopni.

Uczymy się stylu metodą prób i błędów. Na własnej skórze odczuwamy, że wybraliśmy złą strategię. Wciąż też szukamy lepszego stylu. Nie zachowywalibyśmy się w ten sposób, gdyby na studiach porządnie wdrożono nas do pracy w szkole. Tymczasem wszystko odbywało się po łebkach, pół żartem, pół serio, trąciło myszką i nie miało związku z prawdziwymi potrzebami przyszłych nauczycieli. Pani doktor, która uczyła mnie metodyki, szczyciła się tym, że nigdy nie pracowała w szkole. Pedagogikę wykładali także sami teoretycy. A gdy po skończeniu studiów na początku lat 90. poinformowałem swoich moją metodyczkę, że zatrudniam się w szkole, to mi szczerze współczuła. Tylko na taką reakcję było ją stać, a ja głupi spodziewałem się jakiejś cennej rady.

Od prawie dwudziestu lat poszukuję nowych metod i zmieniam styl pracy z uczniami. Nie byłoby tego, gdyby zapewniono mi solidne przygotowanie metodyczne i pedagogiczne. Tylko kto miałby mi to zapewnić, gdy pracownicy uczelni, którzy szkolą przyszłych nauczycieli, nie mają pojęcia, na czym polega ta praca.


Powrót | Do góry
Zaloguj się

, aby dodać komentarz.

  • w_ula
  • 12.09.2010, 10:48
Zgadzam się. Poza tym każda grupa uczniów jest inna, z każdą trzeba procować trochę inaczej, nie ma recepty na wszystko. Ale zgadzam się także, że nie wszyscy nauczyciele przychodzą do szkoły dobrze do taj pracy przygotowani. Szczególnie kiepsko przygotowują popularne do niedawna tak zwane kursy pedagogiczne (sama taki skończyłam).
Eeee tam... przesada. Nawet najlepszy instruktaż teoretyczny zawsze weryfikuje życie. Poza tym, jakikolwiek wykonujemy zawód, to nasz styl pracy stale ewoluuje i - dajmy na to - dziś pracujemy inaczej niż 10 lat temu.