W szkole, w której pracuję, co roku odbywają się programy z okazji Miedzynarodwego Dnia Kobiet. Przez kilka lat z rzędu byłem autorem scenariuszy na to święto. Każdy z programów pozwalał mi przedstawić bohaterki tego dnia z innej perspektywy. W publikowanym tu programie kazda z nich jest natchnieniem poety.
Chociaż program pokazywany był w szkole podstawowej, scenariusz nadaje się również (a nawet bardziej) do innych typów szkół.
Autor programu: Piotr Czech
Dwaj uczniowie
I. Kobiety od zawsze były natchnieniem dla artystów.
II. Mistrzowie słowa, pędzla próbowali i wciąż próbują– jak powiedział kiedyś Roman Brandstaetter–„wyrazić niewyrażalne”.
Chcą w najpiękniejszy sposób okazać kobietom szacunek, miłość, wdzięczność, zachwyt.
I. Ile wierszy, powieści, dzieł plastycznych powstało dla kobiet i pod ich wpływem. Przypomnijmy zatem dziś, 8 marca, kilka postaci kobiecych, które stały się natchnieniem poetów.
Muzyka
Maria Wereszczakówna
Dla Adama Mickiewicza byłam wielką, młodzieńczą miłością. Niestety, zderzenie z rzeczywistością okazało się dla nas obojga brutalne. Zmuszona byłam poślubić innego mężczyznę — hrabiego Puttkamera.
Muzyka
Mimo tego, w oczach Adama to ja, Maria Wereszczakówna, pozostałam ideałem romantycznej miłości, opiewanym przez niego w niejednym wierszu.
Ledwiem Ciebie zobaczył, jużem się zapłonił,
(...)
Ledwieś piosnkę zaczęła, jużem łzy uronił,
Twój głos wnikał do serca i za duszę chwytał;
Zdało się, że ją anioł po imieniu witał
I w zegar niebios chwilę zbawienia zadzwonił.
O luba! niech Twe oczy przyznać się nie boją,
Jeśli Cię mym spojrzeniem, jeśli głosem wzruszę;
Nie dbam, że los i ludzie przeciwko nam stoją,
Że uciekać i kochać bez nadziei muszę.
Niech ślub ziemski innego darzy ręką twoją,
Tylko wyznaj, że Bóg mi poślubił Twą duszę.
MuzykaSalomea Słowacka
Paryż, 1832 rok
Kochana Mamo!
Ile mnie każdy z Twych listów uszczęśliwia! Cóż bym dał, by– jak niegdyś– zjechać nocą do Krzemieńca i rankiem być przyjętym ze łzami w oczach od Mamy.
Twój syn
Juliusz Słowacki
Muzyka
Kochana Mamo!
Nie uwierzysz, jakże jestem szczęśliwy. Od tygodnia zajęty jestem drukiem moich poezji; za dwa miesiące będziesz je Mama miała.
Jeszcze raz całuję rączki mojej Mamy. Tak miło mi myśleć za granicą, iż mam przecie kogo, co mnie kocha, choć daleko ode mnie.
Muzyka
Któregoś dnia, w 1835 roku, dostałam od mojego Julka, przebywającego właśnie w Szwajcarii, taki oto wiersz:
Rozłączeni– lecz jedno o drugim pamięta;
Pomiędzy nami lata biały gołąb smutku
I nosi ciągłe wieści. Wiem, kiedy w ogródku,
Wiem, kiedy w cichej komnacie zamknięta;
Wiem, o jakiej godzinie wraca bólu fala,
Wiem, jaka ci rozmowa ludzi łzę wyciska.
Tyś mi widna jak gwiazda, co się tam zapala
I łzę różową leje, i skrą siną błyska.
I choć mi teraz ciebie oczyma nie dostać,
Znając Twój dom– i drzewa ogrodu, i kwiaty,
Wiem, gdzie malować myślą Twe oczy i postać,
Między jakimi drzewy szukać białej szaty.
Piosenka V. Villas„Mamo”
- Barbara Baczyńska
Nasza miłość zrodziła się w trudnych latach wojny. Ślub z Krzysztofem Kamilem Baczyńskim wzięłam w 1942 roku. Mąż mógł poszczycić się sporym dorobkiem poetyckim. Gorące uczucie do mnie — swojej ukochanej Basi — i okrucieństwo tamtych dni przeplatały się w jego utworach:
Niebo złote Ci otworzę,
w którym ciszy biała nićjak ogromny dźwięków orzech,który pęknie, aby żyć(...)I powietrza drżące strugijak z anielskiej strzechy dymzmienię Ci w aleje długie,w brzóz przejrzystych śpiewny płyn,aż zagrają jak wiolonczelżal — różowe światła pnącze,pszczelich skrzydeł hymn. Jeno wyjmij mi z tych oczuszkło bolesne — obraz dni,które czaszki białe toczyprzez płonące łąki krwi.Jeno odmień czas kaleki,zakryj groby płaszczem rzeki,zetrzyj z włosów pył bitewny,tych lat gniewnychczarny pył. Piosenka„Kochać” P. Szczepanika
- Matka Teresa
Miałam 12 lat, kiedy usłyszałam słowa misjonarza z Indii, opowiadającego o swej pracy. Od tamtej pory marzyłam, aby również wyjechać i pomagać biednym. Wtedy jeszcze nie myślałam, by zostać zakonnicą.
A jednak… dziś mówią o mnie… Matka Teresa z Kalkuty.
Muzyka
Spotkałam kiedyś człowieka skulonego na ziemi, z wystającymi z głodu kośćmi
i ledwo odczuwalnym oddechem. Nie mogłam go nawet podnieść. Zapytałam samą siebie, co mogę powiedzieć, by go pocieszyć przed śmiercią. Ujęłam delikatnie jego twarz
i wyszeptałam mu do ucha:„Bardzo Cię kocham”.
Nigdy nie zapomnę jego uśmiechu, który wyzwoliłam trzema prostymi słowami.
Uczeń:
Kiedy sama żegnała się ze światem, towarzyszyły jej tłumy wdzięcznych ludzi.
Bezgranicznie oddana chorym i ubogim, również stała się natchnieniem dla poetów.
Jeden z nich, Dariusz Tomasz Lebioda, żegnał ją tymi słowami:
Ciało matki Teresy
Przychodzą ludzie
Trędowaci głodni brudni
Kłaniają się (...)
Jej okaleczeni synowie
Cierpiące córki
Niechciane dzieci
Dobry Boże
Znajdź dla niej kalekich
Aniołów i zapomnianych świętych
Pozwól przez całą wieczność
Opatrywać rany
Twojemu Synowi
Piosenka S. Soyki„Tolerancja”
Regina Brandstaetter
Romana Brandstaettera poznałam w sposób przedziwny. Byliśmy widać sobie przeznaczeni. Znałam wielu przystojnych chłopaków. Ci wszyscy, którzy mi się podobali, zginęli w czasie wojny. Postanowiłam za mąż nie wychodzić, bo zdawało mi się, że nieszczęście następnemu przyniosę.
Znalazłam się w Rzymie i zostałam sekretarką polskiego ambasadora. Przełożony kazał mi się zająć sprawą jakiegoś Brandstaettera.Ów podobno znany literat stanął w progu urzędu i mówi, że mnie zna, że widział mnie oczyma wyobraźni. Ale po co ja to wszystko opowiadam? On sam do tego przyznaje się w swoim wierszu:
Mój okręt płynie do Rzymu.
I nagle w owej spiekocie południa
Ujrzałem w sobie jak w magicznej kuli
Dziewczęcą postać w brokatach i złocie
(...)
Wtedy poczułem, że dłonie tej pani
Jak dłonie mistrza rzeźbią mnie od nowa
I nowe kształty nadają mym myślom.
Muzyka
Zachowywał się tak, jak gdyby naprawdę mnie znał od dawna. A zaskoczył mnie zupełnie, kiedy powiedział, że zostanę jego żoną. Odparłam, że nie zamierzam wychodzić za mąż, więc to niemożliwe. Ale on swoje… że u Boga nie ma nic niemożliwego. I nadszedł ten dzień… dzień naszego ślubu.
To o mnie, wiele lat później, pisał, modląc się :
Co to jest radość, Panie?
Zgrzyt klucza w zamku
I nagła myśl:
Ona wraca do domu.
Jej filiżanka na stole.
Jej spojrzenie.
Jej bezszelestne stąpanie.
Jej pochylenie głowy nad książką.
Reszta to tylko bezduszne ściany,
Trochę mebli,
Trochę obrazów,
Książki
I próg,
Który codziennie przekraczam,
Pochylając głowę
Przed śladem
Jej najdroższych stóp.
Za całe Jej życie,
Dziękuję Ci,
Panie.
Piosenka„Bo jesteś Ty” K. Krawczyka
Dwaj uczniowie
gdyby wszyscy byli silni jak konie
gdyby wszyscy byli jednakowo bezbronni
gdyby każdy był taki sam
nikt nikomu nie byłby potrzebny
podobni lecz różni potrzebują siebie
im najłatwiej odczytywać całość
więc to Was szukamy gdy kupujemy kwiaty
by na serio powtarzać romantyczne słowa:
jesteście naszym natchnieniem
Piosenka„Święto” R. Rynkowskiego
Życzenia dla Pań
Dane autora: Piotr Czech
Powrót | Do góry





, aby dodać komentarz.