Polecamy:

Twoja ankieta w 3 krokach




pokoje-stancje.pl
Scenariusz przedstawie szkolnych
Lekcja w kinie

Pokój nauczycielski w piwnicy

Pobierz do PDF Wydrukuj stronę
Data dodania: 2011-03-21 08:40:58

Dwie sale lekcyjne mamy w piwnicy. Kontrola zarzuciła nam, że to niezgodne z przepisami. Szybko musimy coś zrobić, inaczej zostaniemy ukarani. Najgorzej boimy się kary w postaci zmniejszenia liczby klas pierwszych w przyszłym roku szkolnym. Tak też może być, władze bowiem są nieprzewidywalne.

Dyrekcja wpadła na pomysł, abyśmy przenieśli do piwnicy pokój nauczycielski. Teraz odpoczywamy w widnym salonie na parterze, więc zmiana byłaby kolosalna. W piwnicy jest ciasno i nie ma tam okien, tylko jakiś maleńki otwór, przez który w ogóle nie przebija się światło. Dlatego ludziom szczęka opadła, tym bardziej, że propozycja jest nie do odrzucenia. Co my możemy zrobić, jeśli szefowa tak zarządzi?

Ale to nie wszystko. Zostaje przecież jeszcze druga sala lekcyjna piwnicy. Co z nią zrobić? Tak po prostu zlikwidować się nie da, gdyż zabraknie nam pomieszczeń i lekcje trzeba będzie prowadzić na korytarzu. Dlatego zaczęliśmy plotkować (plotki szybko dochodzą do uszu dyrektorki), aby przenieść do piwnicy także gabinet szefowej. Niech ona też poświęci się dla dobra uczniów. Jeśli wymaga tego od swoich nauczycieli, to niech da nam dobry przykład.

Niektórzy koledzy tak się zdenerwowali, że krzyczeli, aby w ogóle zlikwidować pokój nauczycielski, a nas rozrzucić po korytarzach. Wtedy wicedyrektorka (trochę lepiej rozumie nauczycieli niż naczelna) wymyśliła inne rozwiązanie. Otóż zaplanowała, że nauczyciel będzie mógł prowadzić w piwnicy maksimum trzy lekcje dziennie, a najlepiej dwie, co jest zgodne z przepisami. Oznacza to, że więcej nauczycieli będzie musiało tam pracować. Do tej pory w piwnicy były tylko lekcje przysposobienia obronnego. Trochę mi nie w smak uczyć w sali bez światła dziennego, ale wolę to niż przeniesienie pokoju nauczycielskiego do piwnicy. Okazałoby się wtedy, że woźne mają lepsze warunki do odpoczynku niż nauczyciele.

-SS-


Powrót | Do góry

Oceń materiał

Komentarze

My od 10 lat uczymy się w nowej szkole (wczesniej byla stara i bardzo zniszczona), w której i gabinet szefowej i pokój nauczycielski JEST w piwinicy. Tak zostało zaplanowane w projekcie i zbudowano. Ta nasza systuacja jest raczej niespotykana, jednakże Sanepid i inne służby przyjęły budynek do eksploatacji. Pracujemy tak już więc od 10 lat, żyjemy i mamy się dobrze. NIe panikujcie!
U nas pokój nauczycielski to jakieś 10-11 m kw. (z oknem :)) - 4 miejsca siedzące plus jakieś sześć stojących "na wdechu". Stare sprzęty pamiętające komunę. Efekt: nauczyciele efektywnie spędzają przerwy na korytarzach, a nie siedzą bezproduktywnie w pokoju nauczycielskim i nie plotkują (przynajmniej tak się niektórym wydaje). Naprawdę, dajcie mi 40 godzin pracy do rozliczenia i płacę adekwatną do wykształcenia, kompetencji i wkładu pracy, zapewnijcie mi swobodny dostęp do komputera, drukarki, ksero i innych niezbędnych materiałów na te wszystkie ewaluacje, zespoły, plany, programy takie i siakie (a są to tony papierów, tuszu i tonera). Zapewnijcie materiały do zajęć, żebym nie musiała kupować z własnej kieszeni (dzieci z biednych rodzin - nie mogę wprowadzić tzw. klasowego). Zapewnijcie warunki pracy choćby takie jak ma pomoc biurowa w byle instytucji państwowej.

Ostatnio edytowany: 2011-03-24 09:45:53

  • w_ula
  • 22.03.2011, 20:39
A ja widziałam w jednej szkole zawodowej salę technologiczna w piwnicy. Rewelacja nikt się nie przyczepi bo zawsze można powiedzieć, że produkcja wymaga, dobre oświetlenie elektryczne, więc wszystko super widać, sporo miejsca bo korytarz zarezerwowany na zaplecza, przebieralnie itp, no i największy plus nie ma zasięgu telefonów komórkowych więc spokój cisza żadnych smsów. A co do innych zajęć nie praktycznych to nie wyobrażam sobie siedzenia cały dzień nad książką w piwnicy.
  • iluka
  • 22.03.2011, 18:21
Jakim cudem do tej pory w sali bez światła dziennego pozwalano prowadzić lekcje?! Choćby i przysposobienia obronnego... Chyba, żeby dzieciom jak Tomusiowi Czereśniakowi "oczy do ciemności przywykli"!
Robi Pan z siebie uciemiężonego - ale to w niczym Panu nie przeszkadza źle traktować innego człowieka- konkretnie Panie woźne - też są ludźmi i też ciężko pracują. Tracę do Pana ostatnie pokłady szacunku, bo zaczyna Pan już bredzić - tematy się wyczerpały ? a w ogóle płacą Panu za te gnioty? bo ja nie dałabym złamanego grosza...
U mnie w szkole było jedno zaplecze. Teraz stało się pokojem nauczycielskim a były pokój salą do języków. Wyobraźce sobie powierzchnię byłego pokoju i obecnego. Lekcje z całymi klasami też prowadzimy w salach językowych i żadna kontrola do nas jeszcze nie trafiła, a ta co trafiła to nie zauważyła...
A może trzeba zwrócić sie do osoby odpowiedzialnej za BHP w pracy i powinno być po kłopocie. Przepisy z tego co mi wiadomo w paragrafie dotyczącym oświetlenia jasno precyzują, że: "W pomieszczeniach stałej pracy należy zapewnić oświetlenie dzienne, chyba że jest to niemożliwe lub niewskazane ze względu na technologię produkcji, a na stosowanie oświetlenia wyłącznie elektrycznego pracodawca uzyskał zgodę właściwego państwowego wojewódzkiego inspektora sanitarnego wydaną w porozumieniu z okręgowym inspektorem pracy.". Pokój nauczycielski jest miejscem pracy nauczyciela, które nie spełnia warunku koniecznego aby pomieszczenie to mogło być bez oświetlenia dziennego.
  • miauu
  • 22.03.2011, 14:17
Pff, żenada. ;P Uczniowie mogą sobie tam siedzieć i się uczyć, a nauczyciele wypoczywać to już nie. Totalnie idiotyczny tekst. ;P A woźnym dobry odpoczynek się należy! ;)
nauczycielom piwnice nie w smak a uczniowie sa zadowoleni??