Polecamy:

Twoja ankieta w 3 krokach




pokoje-stancje.pl
Scenariusz przedstawie szkolnych
Lekcja w kinie

Kto płaci za nauczycieli na wycieczce?

Pobierz do PDF Wydrukuj stronę
Data dodania: 2011-03-16 08:47:45

Moja klasa szykuje się na wycieczkę. Chce jechać w atrakcyjne miejsce na pięć dni i zapłacić mało. Nastolatkom trudno zrozumieć, że to, co dobre, nie może być tanie. Wydaje im się, iż można skalkulować wycieczkę po dalekim świecie za grosze, a potem doskonale się bawić.

Dałem wolną rękę uczniom, a oni przedstawili mi, co udało im się załatwić. Otóż w jakimś bardzo podejrzanym biurze podróży wytargowali wyjazd w góry na pięć dni, z jednodniowym wypadem do Pragi i ze zwiedzaniem ciekawych miejsc kultury (bilety płatne oddzielnie). Wszystko pięknie, tylko wycieczka jest bez przewodnika, bez wyżywienia i z własną pościelą (ale za to z wielką zniżką). Powiedziałem więc, że nauczyciele nie zgodzą się na takie warunki, zresztą żaden człowiek nie powinien się na to zgodzić, gdyż pożywienie musi być. Nie będziemy podróżować przez pięć dni i żywić się kanapkami.

Ktoś z klasy powiedział, że uczniom to nie przeszkadza, a nauczyciele powinni sami płacić za swoje wyżywienie. Jak chcą obiadów, to niech płacą. Niezłą dyskusję miałem na lekcji wychowawczej. Uczniów nie przekonał argument, że nauczyciele są w pracy, więc muszą mieć zapłacone za posiłki i w ogóle nie mogą ponosić żadnych kosztów wycieczki. Moi wychowankowie stwierdzili, że skoro nauczyciele są w pracy, to niech płaci za nich pracodawca, czyli dyrekcja.

Muszę przyznać, że mnie to przekonało, jednak nie powiedziałem ani słowa. Oczywiście, że nie powinno się przerzucać kosztów pracowniczych na uczniów. Zamiast jednak przyznać dzieciom rację, stwierdziłem, że musimy wybrać takie biuro turystyczne, które koszt wyżywienia opiekunów weźmie na siebie. Nie powiedziałem jednak, że takiego biura nie ma. Przecież biuro niczego nie daje za darmo, może tylko ten koszt ukryć, np. doliczyć do czegoś innego. Tak czy siak, za wszystko muszą zapłacić klienci, czyli rodzice uczniów. Gdyby dyrekcja miała płacić za pobyt nauczycieli na klasowych wycieczkach, nie byłoby żadnych wycieczek. Tego jednego możemy być pewni.

-SS-


Powrót | Do góry

Oceń materiał

Komentarze

Zgadzam sie z evką w 1000% procent! Nienawidze szkolnych wycieczek! Człowiek jedzie, wstydzi sie za cudze urocze dzieciątka rewelacyjnie "wychowane" i jeszcze musi wysłuchiwać. Wynocha z wycieczkami!!!
odgrzewane kotlety!!! to już było nie raz :(
  • pok
  • 22.03.2011, 15:08
Brawo - bardzo dobry temat do dyskusji. Od wielu lat MEN i dyrekcje szkół nie widzą problemu - jestem nauczycielem i uważam, że to skandal aby uczniowie płacili za coś co nakazuje MEN. Wycieczki są traktowane jako część zajęć edukacyjnych i koszty powinien ponosić pracodawca - są delegacje, a nie żebraniną obciążać uczniów. Podobnie jak koszty dojazdu dla nauczycieli, którym się nakazuje prowadzenia zajęć indywidualnych z dziećmi chorymi w ich domach, koszty szkoleń, kursów i warsztatów dla podnoszenia wymaganych kwalifikacji, tudzież koszty materiałów biurowych itp.
  • evka
  • 22.03.2011, 13:45
A ja właśnie uważam, że żadnych wycieczek w ogóle szkoły organizować nie powinny. Nauczyciel jest od uczenia. Od wycieczek są inne instytucje, biura podróży, fundusz socjalny w zakładach pracy rodziców itd. Nauczyciele powinni skupić się na uczeniu. I tylko na tym.
Po pierwsze, żaden dyrektor szkoły nie zgodzi się na wycieczkę klasową organizowaną w byle jak , warto poczytać regulamin wycieczek który powinien być w każdej szkole . nauczyciele którzy jadą na wycieczkę biorą na siebie ogromną odpowiedzialność 24h za dzieci więc nie ma co dywagować musi być ubezpieczenie , plan wycieczki, wyżywienie, kierownik wycieczki itp. To że uczniowie chcą jechać jak najtaniej to oczywiście zrozumiałe ale niestety w kosztach wycieczki są opłaty właśnie za opiekunów. Nie zapominajmy też o zgodzie rodziców na wyjazd. Co innego prywatny wyjazd większej grupy w dni wolne od nauki, tu proszę bardzo jadą sami za zgodą rodziców najtaniej jak chcą tylko jakie biuro weźmie na siebie organizację takiej wycieczki bez opiekunów!!!!!!!!!!!!!!
  • maj27
  • 19.03.2011, 14:04
"Moja klasa szykuje się na wycieczkę. Chce jechać w atrakcyjne miejsce na pięć dni i zapłacić mało". To rodzice chcą zapłacić mało. Skoro tak to niech pojadą z dziećmi, gdyż my jako nauczyciele nie mamy obowiązku jeździć na wycieczki, opiekować się uczniami 24 h na dobę i jeszcze dokładać do interesu. Idzie rodzic do dentysty-nie dyskutuje tylko płaci, do apteki - tak samo. Pora się szanować Koleżanki i Koledzy- jeżeli my sami nie będziemy się szanować to zawsze za wszelką cenę rodzice będą starali robić z nas tanią siłą roboczą. Nie twierdzę, aby nie jeździć z dziećmi, ale jestem przeciwna różnym formom wykorzystywania nas, np. opłacaniu za siebie przez nas wycieczek, bo klasa chce " zapłacić mało".

Ostatnio edytowany: 2011-03-20 18:41:13

Sytuacja identyczna, gdy przychodzi do organizacji studniówek. "Dlaczego mamy płacić za nauczycieli?" \Szkoda słów.....Dzisiejsi uczniowie są tacy kochani ;)