O potrzebie i konieczności współpracy szkoły z domem rodzinnym mówią i piszą niemal wszyscy, a jest to temat bardzo trudny i dość delikatny, wzbudzający wiele emocji zarówno ze strony rodziców, jak i nauczycieli.
Ten, kto ma dzieci, prędzej czy później doświadcza bycia rodzicem w szkole, a kto jest nauczycielem– nawiązywania z nim kontaktów. W tej niełatwej roli kierujemy się zazwyczaj domowo-szkolną tradycją, zasłyszanymi, obiegowymi opiniami, intuicją, niekiedy lekturą. Tak naprawdę to nikt z nas dorosłych nie jest uczony, jak wygląda prawidłowa, skuteczna współpraca domu i szkoły, jak ją świadomie nawiązać i umiejętnie podtrzymywać. Każdy nauczyciel traktuje współpracę z rodzicami swych uczniów jako rzecz oczywistą, zrozumiałą i niezbędną. Jednak pytany o jej rezultaty, wymienia wiele przyczyn, dla których nie układa się ona pomyślnie: rodzice nie mają czasu, nie są świadomi ważności współdziałania, spychają wszystko na szkołę. Rodzice natomiast zarzucają szkole zaniedbania organizacyjne, złe metody nauczania, słaby autorytet, lekceważenie ich roli w wychowaniu dzieci. Obie strony widzą konieczność zmian, lecz rozwiązanie tego problemu pozostaje często w sferze teoretycznych rozważań i dyskusji.
Współpraca z rodzicami w praktyce– poradnik dla nauczycieli Scenariusze wywiadówek, schematy rozmów, gotowa do wykorzystania dokumentacja |
Specjaliści twierdzą, że współpraca rodziców i nauczycieli nie polega na wymianie usług, ale na świadomym działaniu nakierowanym na osiągnięcie celu, jakim jest dobro dziecka/ucznia. Czy jest to możliwe w szkole, rozliczanej właśnie za świadczone usługi edukacyjne i ocenianej głównie za wyniki sprawdzianów i egzaminów zewnętrznych
Oczekiwania rodziców, szczególnie tych których dzieci nie radzą sobie w szkole, wywodzą się z konkretnych potrzeb, a przede wszystkim z potrzeby:
- porozumiewania się– rodzice muszą wiedzieć, że zawsze, gdy coś ich w dziecku zaniepokoi, będą mogli skontaktować się ze szkołą,
- stałego kontaktu– większość rodziców naprawdę chce wiedzieć, jak ich dzieci funkcjonują w szkole, z czym sobie radzą, a co sprawia im trudności. Regularny kontakt to nie tylko cykliczne spotkania klasowe, ale także rozmowy telefoniczne, listy, cotygodniowe raporty i wizyty domowe,
- kształcenia– wielu rodziców z wdzięcznością przyjmuje od nauczyciela wskazówki dotyczące właściwego postępowania z dziećmi przeżywającymi trudności emocjonalne lub sprawiającymi problemy wychowawcze. Zwykle chętniej rozmawiają o tym z nauczycielem wychowawcą, mającym z dzieckiem codzienny kontakt niż z dyrektorem czy pedagogiem szkolnym,
- wsparcia– rodzice potrzebują wsparcia szkoły w trudzie wychowania dzieci, chociaż nie zawsze o nie proszą. Wielu rodziców z różnych przyczyn nie chce korzystać z pomocy zawodowego terapeuty lecz szuka pomocy i rady u nauczyciela/wychowawcy. Dlatego nauczyciele powinni znać techniki terapeutyczne na tyle dobrze, by umieć uważnie słuchać i pomagać rodzicom w rozwiązywaniu codziennych problemów. Powinni też wiedzieć, kiedy problemy przerastają ich umiejętności i wówczas kierować rodziców do specjalisty.
Sprostanie wzajemnym oczekiwaniom wymaga jasnego określenia zasad, na jakich powinna opierać się współpraca domu i szkoły i– co najważniejsze– rzeczywistego ich przestrzegania, szczególnie przez nauczycieli, którzy swoją postawą oddziałują także na rodziców, ich stosunek do szkoły i postawę wobec spraw dziecka. Proponuję rozważenie następujących zasad:
Zasada pozytywnej motywacji– rodzic chętnie i dobrowolnie współdziała ze szkołą, gdy widzi w nauczycielach sprzymierzeńców, a nie przeciwników, przed którymi musi bronić swoje dziecko, gdy słyszy o nim również rzeczy pozytywne lub ujrzy je, gdy dowiaduje się, że nawet uczeń słaby został w jakiś sposób wyróżniony i doceniony. Pamiętajmy też, że rodzic wzywany do szkoły, a nie zapraszany, nigdy nie będzie czuł się w niej bezpiecznie.
1. Przykład:
W szkole podstawowej w S. dwa razy w semestrze klasy prezentują przed swoimi rodzicami osiągnięcia. Za każdym razem jest to inna forma: wystawy, konkursy, pokazy multimedialne, inscenizacje, happeningi. Każdy uczeń to bohater takiej prezentacji, doceniony w różnych obszarach klasowego i szkolnego życia.
Zasada partnerstwa– rodzic nie jest biernym obserwatorem procesu dydaktyczno-wychowawczego, jakiemu podlega jego dziecko, lecz jest w ten proces włączany.
2. Przykład:
W gimnazjum w K. rodzice współprowadzą lekcje zawodoznawcze i kółka pozalekcyjne, wygłaszają wykłady na tematy związane z programem szkolnym, opowiadają o swoich przygodach, biorą udział w wycieczkach dydaktycznych i zajęciach w terenie.
Zasada bieżącego przepływu rzetelnych informacji– rodzice i nauczyciele mają możliwość wymiany informacji o dziecku według potrzeb, z każdym nauczycielem, nie tylko z wychowawcą. Nauczyciele przedmiotowi bardzo dobrze znają swoich uczniów, nie tylko przez pryzmat wystawianych ocen.
3. Przykład:
W gimnazjum w Z. wszyscy uczniowie mają swoje„Portfolio”, w którym gromadzą wszelkie informacje na temat swoich postępów w nauce: ankiety, referaty, testy i sprawdziany, wyniki próbnych egzaminów, własną działalność twórczą, dyplomy z konkursów i olimpiad.
W szkole podstawowej w M. raz w miesiącu jest tzw. dzień otwarty dla rodziców. Wszyscy nauczyciele przyjmują rodziców osobiście od godz. 15.30 do 17.00. Potem do godz. 19.00 udzielają informacji telefonicznie i na tzw. szkolnym czacie internetowym.
Zasada jedności oddziaływań– przypominająca o konieczności realizowania przez szkołę i rodzinę zgodnych ze sobą celów, szczególnie w obszarze wychowania.
4. Przykład:
W gimnazjum w W. dwa-trzy razy w semestrze odbywają się zajęcia psychoedukacyjne, w których udział biorą wspólnie rodzice danej klasy i wszyscy uczący w niej nauczyciele. Prowadzą je specjaliści dobrze znający problematykę szkolenia, którzy potrafią pracować z osobami dorosłymi, nie występując z pozycji autorytetu formalnego, ale fachowca gotowego do wspólnego z rodzicami i nauczycielami rozwiązywania problemów.
Zasada aktywnej i systematycznej współpracy– uwydatniająca potrzebę czynnego i stałego zaangażowania wychowawcy klasy i rodziców w wykonywaniu poszczególnych działań, niewykluczająca jednak różnego stopnia zaangażowania i systematyczności partnerów współdziałania.
5. Przykład:
W szkole w Z. rodzice mają swój Pokój Rodzicielski, w którym na zasadzie wolontariatu pomagają uczniom w nauce, a nauczycielom w przygotowywaniu i organizowaniu klasowych/szkolnych imprez, podczas których prowadzą tzw. rodzicielskie patrole wspomagające bezpieczeństwo uczniów.
Formy współpracy szkoły z rodzicami
Formy współpracy szkoły z rodzicami mogą być różnorodne, lecz zawsze wymagają dokładnego przemyślenia i zaplanowania. W wielu szkołach należy je zmodyfikować, uwalniając od istniejących błędów, bo nie spełniają pokładanych w nich nadziei. Mam na myśli wywiadówki klasowe i dni otwarte, kojarzące się większości rodziców z lękiem, możliwością doznawania przykrości, a nawet upokorzenia, oraz ogólnoszkolne zebrania, nużące i męczące powtarzanymi rokrocznie tematami prelekcji i pogadanek. O tym, że nie przesadzam, świadczyć może obserwowana każdej niemal w szkole prawidłowość: Na zebraniu rodziców klas pierwszych– prawie 100% frekwencja, na zebraniu w klasach czwartych i drugich gimnazjum– 50% obecnych, a w klasach szóstych i trzecich gimnazjum– sukcesem jest obecność 10–14 rodziców.
A przecież spotkania z rodzicami mogą być naprawdę dobrze przygotowane i atrakcyjne, np. można obejrzeć film dydaktyczny bądź profilaktyczny, a później wspólnie z rodzicami przedyskutować go, można przy kawie i herbacie toczyć debaty o wychowaniu, odbywać– pod okiem eksperta– instruktaże z zakresu pomocy dziecku w nauce czytania czy pamięciowego opanowania tabliczki mnożenia. Można wszystko, co będzie odpowiadało potrzebom rodziców i posłuży ich zaktywizowaniu, a co odnosi się do pięciu podstawowych obszarów współpracy szkoły i domu
1. Informowanie o rozwoju dziecka i jego postępach w edukacji.
2. Planowanie i organizacja imprez klasowych/szkolnych.
3. Edukacja rodziców i nauczycieli w zakresie nabywania i poszerzania umiejętności wychowawczych.
4. Wspólne działania rodziców i nauczycieli dążące do rozwiązywania problemów ucznia.
5. Wyrażanie opinii o pracy szkoły i podejmowanie decyzji.
Zapewnienie klimatu spotkań
Musimy pamiętać, że najbardziej czytelne zasady oraz najatrakcyjniejsze metody i formy na nic się zdadzą, jeśli nie zadbamy o odpowiedni klimat dla spotkań z rodzicami.
Jeśli jest to spotkanie indywidualne, należy zatroszczyć się o jego oprawę. Nie można omawiać spraw dziecka czy klasy na szkolnym korytarzu, stojąc przy okiennym parapecie. Dobrym miejscem może być zacisze czytelni szkolnej bądź gabinet pedagoga, gwarantujący dyskrecję.
Gdy nauczyciel– podczas dni otwartych– przyjmuje rodziców w klasie, powinien zadbać, by osoby czekające na swoją kolej mogły usiąść w pobliżu jego sali. Natomiast do dyrektora szkoły należy dopilnowanie, by rodzice krążący od nauczyciela do nauczyciela nie przemykali na palcach po korytarzach mytych w tym czasie przez panie sprzątaczki.
Przykład: W gimnazjum w B. jeszcze niedawno zebrania szkolne były poważnym problemem, przychodziło na nie około 20% rodziców. Kosztowne wysyłanie imiennych zaproszeń niewiele pomagało. Dyrektor postanowił zbadać, co jest tego przyczyną. Wynajęta firma opracowała ankietę, z którą jej pracownicy dotarli do 94% rodziców. Wnioski z tego sondażu zaskoczyły nauczycieli: ponad 60% nie brało udziału w zebraniach ze względu na zbyt wczesną godzinę ich rozpoczęcia– o tej porze byli jeszcze w pracy bądź wykonywali codzienne obowiązki w swoich gospodarstwach; blisko 55% stwierdziło, iż spotkania te są dla nich stratą czasu, przebiegają według schematu: dostaną kartkę z ocenami dziecka, dowiedzą się, że klasa sprawia trudności wychowawcze, a dzieci się nie uczą i trzeba coś z tym zrobić, bo przecież czeka ich egzamin gimnazjalny, jeszcze odczytanie komunikatów, których treści nikt nie zapamięta, a na koniec zbiórka pieniędzy na radę rodziców lub wycieczkę. Teraz jest inaczej. Zebrania klasowe i ogólnoszkolne, konsultacje indywidualne i warsztaty szkoleniowe dla rodziców odbywają się w godzinach dogodnych dla rodziców, mimo że nie wszystkim nauczycielom to pasuje. Podczas tych spotkań gimnazjaliści prowadzą szkolną kawiarenkę– rodzice, którzy przyszli prosto z pracy, mogą zakupić kanapki, herbatę, kawę i coś słodkiego– wypieki matek i babć. Już we wrześniu rodzice otrzymali całoroczny terminarz wszystkich spotkań, z wyszczególnieniem tematyki i formy (zgodnej z sugestiami rodziców); na comiesięczne warsztaty psychoedukacyjne prowadzone przez specjalistów trzeba się jednak wcześniej zapisać– w pierwszych uczestniczyło 5 matek, w drugich– 6 matek i 2 ojców, na te po feriach lista jest już zamknięta.
Małgorzata Łoskot
Powrót | Do góry






, aby dodać komentarz.